- Sąd Rejonowy w Kielcach nakazał prokuraturze wznowienie śledztwa w sprawie śmierci 8-letniego Kamila. Postępowanie ma dotyczyć ewentualnych zaniedbań ze strony sądów, prokuratury, policji i pracowników socjalnych.
- Tym samym sąd częściowo uchylił decyzję prokuratury z Gdańska, która w styczniu umorzyła postępowanie, nie dopatrując się winy urzędników. Orzeczenie sądu w Kielcach jest prawomocne.
- Jednocześnie sąd podtrzymał decyzję o umorzeniu sprawy wobec lekarzy i nauczycieli. W związku z tym Rzeczniczka Praw Dziecka zapowiedziała złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Śmierć Kamilka z Częstochowy. Urzędnicy ponownie pod lupą prokuratury
Śledczy będą musieli ponownie zbadać, czy sądy, prokuratura, policja i pracownicy socjalni zrobili wszystko, by uratować katowane dziecko. To ogromny krok w walce o sprawiedliwość dla zmarłego chłopca.
W czwartek, 15 stycznia zapadła decyzja, która uchyla postanowienie gdańskiej prokuratury o umorzeniu śledztwa w kluczowym zakresie. Oznacza to, że prokuratorzy będą musieli raz jeszcze pochylić się nad działaniami sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy policji oraz pracowników socjalnych, którzy mieli nadzór nad rodziną małego Kamilka. To właśnie te instytucje były wielokrotnie alarmowane o piekle, jakie przeżywało dziecko.
Satysfakcji z decyzji sądu nie kryją przedstawiciele Fundacji To ja Dziecko im. Kamilka Mrozka, która wspiera bliskich chłopca. – Mamy pewność, że ta sprawa wróci do prokuratury regionalnej w celu dalszego procedowania. Wymagają uzupełnienia pewne wątki i uszczegółowienia – powiedział cytowany przez PAP Piotr Kucharczyk z fundacji. Jednocześnie zapowiedział, że podjęte zostaną starania, aby sprawą nie zajmowała się już prokuratura w Gdańsku, lecz inna jednostka. Decyzja sądu nie jest jednak w pełni satysfakcjonująca dla strony skarżącej. Sąd oddalił bowiem zażalenie w części dotyczącej odpowiedzialności lekarzy oraz nauczycieli chłopca.
Rzeczniczka Praw Dziecka zapowiada skargę. Sprawa trafi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
Utrzymanie w mocy decyzji o umorzeniu postępowania wobec nauczycieli wywołało ogromne rozczarowanie. Głos w tej sprawie zabrała Rzeczniczka Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślak, która nie zamierza składać broni. Zapowiedziała podjęcie radykalnych kroków i przeniesienie sprawy na poziom międzynarodowy. To jasny sygnał, że walka o pełne wyjaśnienie wszystkich zaniedbań w sprawie Kamilka będzie kontynuowana.
– Jeśli chodzi o nauczycieli, będziemy prawdopodobnie składać skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – oświadczyła Monika Horna-Cieślak. Taki krok mógłby stworzyć precedens i wpłynąć na standardy ochrony dzieci w placówkach oświatowych w całej Polsce.
Przypomnijmy, sprawa Kamilka z Częstochowy wyszła na jaw pod koniec marca 2023 roku. Ośmioletni chłopiec zmarł 8 maja w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka po 35 dniach heroicznej walki o życie. Do szpitala trafił w stanie krytycznym po interwencji biologicznego ojca. Jak ustalili śledczy, ojczym chłopca, Dawid B., miał przez długi czas znęcać się nad nim ze szczególnym okrucieństwem. Tuż przed śmiercią miał oblać dziecko wrzątkiem i położyć je na rozgrzanym piecu węglowym, co doprowadziło do rozległych i śmiertelnych oparzeń ciała.