Ogromny pożar składowiska na Śląsku. Służby ostrzegają przed gęstym dymem

2026-06-24 18:39

Setki ton płonących śmieci w zakładzie PreZero spowiły Chorzów ciemną zasłoną. Ogień zajął gigantyczny obszar, wyrzucając w górę kłęby dymu, które dostrzec można z odległych miast. Centrum Zarządzania Kryzysowego wystosowało ważny komunikat do lokalnej społeczności: pozamykajcie okna i zostańcie w domach.

Płonące wysypisko śmieci w Chorzowie, z którego unoszą się kłęby gęstego, czarnego dymu, widoczne na tle nieba. Ogień trawi ogromną hałdę odpadów, generując intensywne płomienie. Więcej o pożarze na naszym portalu.
Autor: Śląski Portal Informacyjny/ Facebook

Potężna smuga czarnego dymu zawisła nad Chorzowem z powodu wielkiego pożaru na terenie firmy PreZero. Zniszczeniu ulega przeszło 400 ton zgromadzonych tam odpadów, a rozmiar katastrofy dostrzegalny jest z bardzo daleka. Groźnie wyglądająca chmura wywołuje zrozumiały strach wśród mieszkańców regionu i mobilizuje ratowników do wzmożonego wysiłku.

Ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił

Dramat rozpoczął się niedługo po godzinie 16:00, kiedy to płomienie momentalnie objęły ogromną przestrzeń składowiska. W ułamku sekundy sytuacja wymknęła się spod kontroli, wymagając pilnej interwencji jednostek ratunkowych z całego województwa.

W rejon zdarzenia wysłano kilkadziesiąt wozów bojowych Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Walkę z żywiołem toczy aktualnie ponad 100 strażaków zadysponowanych z Chorzowa, Bytomia czy Katowic.

Ratownicy zmagają się z arcytrudnymi warunkami w trakcie gaszenia. Ogromna góra płonących odpadów sprawia, że ujarzmienie pożaru jest niezwykle skomplikowanym zadaniem. Główne wysiłki koncentrują się na powstrzymaniu ognia przed dalszym marszem i obronie pobliskich zabudowań.

„Myśleliśmy, że nadchodzi burza” – relacje mieszkańców

Gigantyczna ściana dymu wprawiła lokalną ludność w niemałe osłupienie i zaniepokojenie.

– Wszyscy myśleliśmy, że nadchodzi burza, dopiero potem zobaczyliśmy, że to pożar. Było mnóstwo straży – relacjonuje mieszkanka Chorzowa Starego.

Pozostali obserwatorzy nie ukrywają strachu o własne zdrowie i bezpieczeństwo.

– To wyglądało bardzo groźnie. Człowiek od razu myśli, co się pali i czy to nie jest coś niebezpiecznego – dodaje jeden z mieszkańców.

W tłumie gapiów rodzą się również teorie na temat genezy tej niebezpiecznej sytuacji.

– Od razu przyszła myśl, że mogło dojść do podpalenia, bo to nie wyglądało zwyczajnie – słyszymy od kolejnej osoby.

Pilny apel służb: zamknijcie okna

W odpowiedzi na zagrożenie, Centrum Zarządzania Kryzysowego opublikowało specjalne ostrzeżenie dla przebywających w Chorzowie oraz sąsiadującej z nim Rudzie Śląskiej. Urzędnicy proszą o błyskawiczne podjęcie kroków ostrożnościowych.

Zalecono następujące działania:

  • szczelne domknięcie drzwi i okien,
  • zaprzestanie wietrzenia domów,
  • rezygnację z wychodzenia na zewnątrz tam, gdzie dym jest najbardziej uciążliwy.

Niebo nad aglomeracją wciąż zasnuwa potężny, smolisty obłok, rzucający się w oczy z ogromnego dystansu. Ludzie z rozmaitych części Chorzowa i okolicznych miast ze zgrozą przyglądają się pożodze i jej następstwom.

Wydarzenia te budzą ogromny niepokój wśród obywateli, którzy bacznie obserwują przebieg akcji ratunkowej.

Z oficjalnych doniesień wynika, że do tej pory nikt nie ucierpiał w wyniku pożaru. Zagadką pozostaje to, co było iskrą zapalną całej tragedii. Działania strażaków cały czas trwają i prawdopodobnie przeciągną się na kolejne godziny. Ratownicy proszą o rozwagę i bieżące monitorowanie ogłoszeń ze strony miasta.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki