Potężny pożar wysypiska w Chorzowie. Ogień strawił 1000 m2. W akcji strażacy z kilku miast

Kilkanaście zastępów straży pożarnej walczy z żywiołem przy ulicy Kluczborskiej w Chorzowie. Ogień pochłonął już odpady wielkogabarytowe na obszarze blisko 1000 metrów kwadratowych. Gigantyczne kłęby dymu można zaobserwować z wielu kilometrów. Na ten moment nie odnotowano osób poszkodowanych w wyniku tego groźnego pożaru.

Aktualizacja 17:46, 24.06.2026 r.

Jak przekazała bryg. Aneta Gołębiowska, rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej PSP w Katowicach, pożarem objęte jest już 3000 m kw. W akcji gaśniczej uczestniczą 24 zastępy straży pożarnej z Chorzowa i okolicznych miast, w tym m.in. Bytomia i Katowic.

Wcześniej pisaliśmy:

Wielki pożar na wysypisku śmieci w Chorzowie

Służby walczą z potężnym pożarem odpadów o znacznych gabarytach w rejonie ulicy Kluczborskiej w Chorzowie. Płomienie rozprzestrzeniły się błyskawicznie, obejmując teren o powierzchni sięgającej tysiąca metrów kwadratowych. Ogromny słup czarnego dymu spowija niebo nad miastem i jest wyraźnie widoczny nawet z bardzo odległych miejsc.

Pierwsze wezwanie o pomoc wpłynęło do dyspozytora kilka minut po 16:30. Do opanowania żywiołu natychmiast zadysponowano potężne siły zarówno zawodowej, jak i ochotniczej straży pożarnej z całego regionu.

W trudnej akcji uczestniczy łącznie kilkanaście zastępów straży. Na miejscu interweniują strażacy nie tylko z samego Chorzowa, ale również posiłki ściągnięte z Bytomia oraz Katowic.

Pożar dotyczy odpadów wielkogabarytowych na terenie przy ul. Kluczborskiej. Ogień objął około 1000 metrów kwadratowych. Na miejscu pracuje kilkanaście zastępów straży pożarnej, w tym jednostki z Chorzowa, Bytomia i Katowic. Zgłoszenie wpłynęło po godzinie 16:31. Na tę chwilę nie ma osób poszkodowanych - przekazał oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie, kpt. Michał Adamek.

Gęsty dym paraliżuje okolice Chorzowa

Sytuacja wciąż jest napięta, a nad płonącym składowiskiem utrzymuje się potężna chmura gryzącego dymu. Czarne zjawisko dostrzegają nie tylko sami chorzowianie, ale także mieszkańcy sąsiadujących miast. Straż pożarna koncentruje obecnie wszystkie wysiłki, aby stłumić płomienie i zapobiec rozlaniu się ognia na kolejne rejony.

Jak dotąd nie zgłoszono żadnych rannych czy poparzonych. Służby ratunkowe stanowczo proszą o omijanie obszaru, w którym toczy się akcja ratownicza. Mieszkańcom narażonym na wdychanie dymu doradza się pozostanie w domach i szczelne zamknięcie wszystkich okien.

Walka z pożarem nieustannie trwa. Służby obiecują przekazywać najświeższe komunikaty, gdy tylko pojawią się dodatkowe informacje o przebiegu działań.

Dokumentacja fotograficzna z chorzowskiego pożaru:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki