Do niebezpiecznej sytuacji doszło w sobotni wieczór (18 lipca) na autostradzie A1 w pobliżu Częstochowy. Według informacji przekazanych przez Onet, kierowca audi jechał z dużą prędkością, zjeżdżał ze swojego pasa i niebezpiecznie zbliżał się do barierek. Slalomem omijał inne auta, aż w końcu uderzył w ciężarówkę.
Członkowie ekipy TVN24, którzy jechali za audi, już w trakcie tego niebezpiecznego rajdu zadzwonili na numer alarmowy 112. Gdy kierowca zatrzymał się, inni uczestnicy ruchu dokonali obywatelskiego zatrzymania. Mężczyzna był pijany, próbował zamienić się miejscami z pasażerem, a wobec świadków zachowywał się agresywnie — wyzywał ich i opluł jednego z nich.
Po przyjeździe policji okazało się, że kierowca miał 2,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Co więcej, jak podaje Onet, był już dwukrotnie objęty zakazem prowadzenia pojazdów.