Podpalił toi-toia, spłonęła znana piekarnia. Sprawca zatrzymany

2026-03-31 6:44

Żorscy policjanci zatrzymali 45-letniego mężczyznę podejrzanego o serię podpaleń na osiedlu Sikorskiego. W jednym z nich spłonął pawilon rodzinnej piekarni, a straty oszacowano na blisko 80 tys. złotych. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy.

Pożar w Żorach

i

Autor: Śląska Policja/ Materiały prasowe

Spłonęła przenośna toaleta i piekarnia na osiedlu Sikorskiego w Żorach

Do dramatycznych wydarzeń doszło pod koniec lutego 2026 roku na żorskim osiedlu Sikorskiego. W nocy niezidentyfikowany początkowo sprawca podłożył ogień pod przenośną toaletę typu toi-toi. Konstrukcja stała tuż obok pawilonu, w którym działała rodzinna piekarnia. Ogień błyskawicznie przeniósł się na budynek zakładu.

Pożar doszczętnie zniszczył pawilon oraz całe znajdujące się w nim wyposażenie. Wstępne szacunki wskazują, że straty sięgają około 80 tysięcy złotych. Na miejscu szybko pojawiły się służby, które ugasiły ogień i zabezpieczyły teren. Na szczęście w momencie wybuchu pożaru budynek był pusty.

Szybko wyszło na jaw, że tej samej nocy na osiedlu wybuchł jeszcze jeden pożar. Tym razem w płomieniach stanął kosz na śmieci obok jednego z bloków. Od samego początku śledczy przypuszczali, że za oba zdarzenia odpowiada ta sama osoba.

Seria podpaleń w Żorach:

Zatrzymanie 45-latka. Policję naprowadził monitoring

Rozwikłaniem zagadki podpaleń zajęli się kryminalni z żorskiej komendy. Kluczowa okazała się drobiazgowa analiza nagrań z okolicznych kamer monitoringu. Równolegle funkcjonariusze prowadzili szeroko zakrojone działania operacyjne, by namierzyć podpalacza.

Zgromadzone dowody doprowadziły śledczych prosto do 45-letniego mężczyzny, który, jak się okazało, mieszkał na tym samym osiedlu. Policjanci szybko dokonali zatrzymania podejrzanego.

W trakcie przesłuchania 45-latek nie umiał w żaden logiczny sposób wytłumaczyć, dlaczego dopuścił się podpaleń. Mimo to ostatecznie przyznał się do podłożenia ognia w obu miejscach.

Mężczyzna usłyszał już oficjalne zarzuty zniszczenia mienia, a jego sprawa wkrótce trafi na wokandę. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara nawet 5 lat więzienia.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki