Radny Litewka z Sosnowca w "zagłębiowskiej świątyni" mimo zakazu. WKOPAŁ siłownię!

2020-10-20 9:15 bw
Radny Litewka z Sosnowca w zagłębiowskiej świątyni mimo zakazu. WKOPAŁ siłownię!
Autor: Facebook; Łukasz Litewka Radny Litewka z Sosnowca w "zagłębiowskiej świątyni" mimo zakazu. WKOPAŁ siłownię!

"W imię hantla, sztangi i gryfa łamanego, amen", pisze na Facebooku radny z Sosnowca, Łukasz Litewka. Zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie z siłowni, w której miał przebywać mimo zakazów wprowadzonych na czas pandemii koronawirusa. Nie podał co prawda nazwy siłowni, ale wkopał ją zdjęciem, które zamieścił. W prawym rogu widać bowiem logo placówki!

Radny z Sosnowca, Łukasz Litewka, prawdopodobnie nie przemyślał swojego wpisu, który zamieścił w mediach społecznościowych. Chwali się w nim łamaniem zakazu wprowadzonego przez rząd, który ograniczył działanie siłowni na czas pandemii koronawirusa. Wiele placówek szuka kruczków prawnych, by ominąć przepisy. Czy tak stało się też w tym przypadku? Litewka pisze tak: "Wziąłem dziś udział w otwartych zawodach bez publiczności, które zostały zorganizowane w jednej z zagłębiowskiej świątyni „Kultu Zdrowego Ciała”. Na miejscu, jako że był to mój debiut musiałem dać na tacę u proboszcza za start (ale rozumiem to, bo początki w zawodowym sporcie zawsze są ciężkie). Po wyjściu na główny ołtarz zobaczyłem, że jest sporo praktykujących, a zawody chyba już się zaczęły. Zacząłem więc robić to co inni. Ogólnie nie wiem na czym do końca polegały poszczególne konkurencje, nie było też sędziów kapłanów ani nie wiem kto wygrał, ale przy okazji zrobiłem trening także nie jest źle. To jest Polska, tu nie ogarniesz. Także nie pozostaje nic innego jak w imię hantla, sztangi i gryfa łamanego, amen", czytamy. 

Litewka wpis okrasił zdjęciem. Nie podał co prawda nazwy miejsca, w którym był, ale w prawym rogu fotografii, na zbliżeniu, widać logo, które wskazuje, że to studio sportu w Dąbrowie Górniczej o nazwie "Siódemka". Czy tym samym radny Litewka wkopał siłownię? I tak, i nie. Tak, bo mogą się nią teraz zainteresować służby. Nie, bo placówka... sama chwali się tym, że jest otwarta. Na Facebooku Siódemki czytamy, że prowadzi "szkolenia sportowe", które przygotowują do zawodów. 

Złośliwi komentują, że to jeden ze sposobów na ominięcie przepisów, choć oficjalnie nikt tego nie przyzna. 

Otwarta siłownia w Krakowie