Rafako w Raciborzu zyska drugie życie. W dawnych halach ruszy produkcja dla wojska

2026-10-28 20:50

Przełomowe wieści dotyczące przyszłości upadłego Rafako w Raciborzu. W opuszczonych halach niegdysiejszego giganta przemysłowego ponownie ruszy praca, jednak tym razem zakłady wyprodukują sprzęt dla Sił Zbrojnych RP. Polska Grupa Zbrojeniowa oficjalnie ogłosiła plany ulokowania tam linii produkcyjnych spółek Jelcz oraz Rosomak, a montaż pierwszych specjalistycznych pojazdów wystartuje lada dzień. W środę, 28 października, zatwierdzono wsparcie dla inwestycji opiewających łącznie na blisko 1,3 mld zł, co przyniesie korzyści zarówno dla Raciborza, jak i Gliwic.

Polska Grupa Zbrojeniowa przejmuje dawne Rafako w Raciborzu. Powstanie tam sprzęt dla wojska

Ogłoszenie upadłości przez Rafako stanowiło niezwykle bolesny cios dla samego Raciborza oraz lokalnej społeczności, jednak teraz dawne zakłady zyskają zupełnie nowe przeznaczenie. Polska Grupa Zbrojeniowa planuje stworzyć na terenach upadłego giganta nowoczesny ośrodek produkujący zaawansowany sprzęt na potrzeby armii. W istniejących halach fabrycznych swoją działalność rozwiną spółki Jelcz i Rosomak, a całe przedsięwzięcie pochłonie setki milionów złotych.

W środę, 28 października, na obszarze funkcjonującym już jako Nowa Fabryka Jelcz/Rosomak w Raciborzu zorganizowano oficjalne spotkanie z udziałem ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, któremu towarzyszyli reprezentanci Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Prezesi trzech podmiotów zbrojeniowych, czyli Jelcza, Rosomaka oraz Bumaru-Łabędy, otrzymali wówczas z rąk przedstawicieli Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej decyzje gwarantujące zwolnienia podatkowe sięgające łącznie kwoty 386 mln zł. Przyznane ulgi stanowią wsparcie dla szeroko zakrojonych planów inwestycyjnych, których całkowity koszt oszacowano na blisko 1,3 mld zł.

Jelcz uruchamia produkcję w Raciborzu. Prezes Mariusz Ptak zapowiada szybki start

Główny ciężar zapowiadanych przekształceń skupi się właśnie na terenach należących wcześniej do Rafako. To w tym miejscu spółka Jelcz planuje zbudować swoje nowe zaplecze do wytwarzania pojazdów dedykowanych bezpośrednio polskiemu wojsku.

Kierujący firmą prezes Mariusz Ptak poinformował, że wstępne prace polegające na montażu ruszą już w przeciągu najbliższych kilku dni. –  Tutaj już w najbliższych dniach ruszy montaż pojazdów specjalnych dla polskich sił zbrojnych – zadeklarował.

Do tej pory udało się przystosować przejęte obiekty do realizacji pierwszej fazy całego projektu. Rozwinięcie pełnej skali zaplanowanej inwestycji będzie jednak uzależnione od wcześniejszego wykupienia wszystkich niezbędnych aktywów.

Założenia zakładają, że raciborski zakład będzie w stanie wytwarzać około 700 wojskowych aut w skali roku. Z pięciu wielkich hal należących niegdyś do Rafako aż trzy obiekty przejmie do swojej dyspozycji Jelcz, jeden trafi w ręce Rosomaka, natomiast ostatni budynek posłuży do realizacji programu ochrony antydronowej San.

Spółka Rosomak inwestuje w Raciborzu. Prezes Cezary Dominiak ujawnia plany

W pofabrycznych obiektach Rafako swoje skrzydła rozwinie również spółka Rosomak, która dotychczas główny zakład produkcyjny posiadała w Siemianowicach Śląskich.

Lokalizacja w Raciborzu posłuży do wybudowania zaawansowanego ośrodka wytwarzającego korpusy do wozów bojowych. Realizacja tego zadania ma w wyraźny sposób podnieść dotychczasowe możliwości produkcyjne tego przedsiębiorstwa.

– W Raciborzu zostanie zbudowane centrum produkcji korpusów przy zastosowaniu najnowocześniejszej technologii. Pozwoli to na skokowe zwiększenie zdolności produkcyjnych naszej spółki – podkreślił prezes Rosomaka Cezary Dominiak.

Przedstawiciele firmy prognozują, że już w 2027 roku w raciborskich halach uda się zespawać korpus z numerem tysięcznym dla pojazdu Rosomak.

Połączenie sił przez spółki Jelcz i Rosomak w jednym miejscu otwiera także drogę do zagospodarowania wysokich kwalifikacji byłej załogi Rafako oraz nawiązania relacji biznesowych z miejscowymi poddostawcami.

Zakłady Bumar-Łabędy w Gliwicach dostaną miliony na rozwój. Wsparcie z KSSE

Przyznane przez Katowicką Specjalną Strefę Ekonomiczną preferencje podatkowe przyniosą wymierne korzyści nie tylko dla samego Raciborza.

Poważne środki finansowe popłyną także do Gliwic, gdzie tamtejsze Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy przygotowują się do zakrojonej na szeroką skalę rozbudowy i modernizacji posiadanego zaplecza technicznego.

Zgodnie z wyliczeniami przedstawionymi przez zarząd KSSE, nakłady finansowe deklarowane przez poszczególne firmy w ramach wydanych w środę decyzji kształtują się następująco.

  • Bumar-Łabędy przeznaczy 711 mln zł na unowocześnienie gliwickiej fabryki.
  • Jelcz zainwestuje 469 mln zł w rozbudowę linii produkcyjnych aut dla armii.
  • Rosomak wyda 112 mln zł na stworzenie zupełnie nowych możliwości wytwórczych.

Po zsumowaniu tych kwot całkowity budżet zaplanowanych projektów zbrojeniowych zbliża się do imponującej wartości 1,3 mld zł.

Prezes PGZ Adam Leszkiewicz o przyszłości Rafako. Koncern czeka na ruch syndyka

Stojący na czele Polskiej Grupy Zbrojeniowej prezes Adam Leszkiewicz złożył jasną deklarację, że państwowy gigant podtrzymuje wszystkie obietnice związane z przejęciem majątku po dawnym Rafako.

– Podtrzymujemy nasze zobowiązania, które wynikają z zaangażowania w ten projekt – podkreślił.

Szef PGZ ujawnił również, że w przeciągu kilku najbliższych dni sfinalizowane zostanie kolejne porozumienie inwestycyjne, natomiast jeszcze przed końcem października do sądu trafi oficjalny wniosek zawierający plan fuzji spółek Jelcz oraz RFK. Władze zbrojeniowego holdingu zakładają, że cała procedura połączeniowa dobiegnie końca w okolicach lutego 2027 roku.

Na ten moment otwartą kwestią pozostaje wciąż ostateczny wykup gruntów i budynków wchodzących w skład masy upadłościowej po raciborskiej fabryce. Państwowy koncern zbrojeniowy musi zaczekać na wiążące rozstrzygnięcia ze strony syndyka, co stanowi warunek konieczny do rozwinięcia pełnej skali inwestycji w tym miejscu.

– Czekamy również na decyzję syndyka, bo to nas trochę spowalnia – przyznał Leszkiewicz.

Nowe miejsca pracy w Raciborzu. Inwestycje PGZ ożywią gospodarkę regionu

Przekształcenie dawnych zakładów Rafako w potężny ośrodek przemysłu obronnego stanowi kluczowe wydarzenie nie tylko z punktu widzenia obronności państwa, ale jest też ogromnym impulsem dla lokalnej gospodarki.

Kierownictwo PGZ zamierza oprzeć swoje działania na już istniejącej zabudowie fabrycznej, unikalnych umiejętnościach tutejszych fachowców oraz potencjale okolicznych firm. Zaangażowanie kapitałowe w tym rejonie ma bezpośrednio przełożyć się na wygenerowanie nowych etatów.

Kluczowym czynnikiem stymulującym ten proces będą przyznane ulgi w podatkach, dzięki którym spółki zbrojeniowe zachowają więcej gotówki na bezpośrednie zwiększanie mocy wytwórczych i inicjowanie kolejnych projektów.

Zgodnie ze słowami prezesa PGZ, nadrzędną strategią grupy jest dążenie do sytuacji, w której rozwój podległych mu zakładów przestanie być uzależniony wyłącznie od dotacji z budżetu państwa.

– Fundamentalna zasada: finansujemy bezpieczeństwo, ale jednocześnie inwestujemy w rozwój, towarzyszy i będzie nam towarzyszyć coraz bardziej. A te tereny po Rafako w Raciborzu będą tego bardzo praktycznym wyrazem – podsumował Adam Leszkiewicz.

Z perspektywy mieszkańców Raciborza ogłoszone plany otwierają zupełnie nowy etap w dziejach najważniejszego pracodawcy w tym mieście. W miejsce dotychczasowego asortymentu, z którego słynęło Rafako, z fabrycznych taśm zaczną zjeżdżać zaawansowane wozy bojowe oraz podzespoły służące żołnierzom Wojska Polskiego.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI