Brutalne zabójstwo w Chełmie Śląskim. Józef G. zamordował sąsiada
10 lipca 2025 roku, 49-letni Michał wyjechał na rowerze z domu. Dotarł do kolegi mieszkającego kilkaset metrów dalej. Potem nikt go nie widział. Przełom nastąpił dopiero w grudniu. Ciało ofiary, przecięte na pół, odnaleziono w zbiorniku na deszczówkę na posesji Józefa G. Mężczyzna mówił policji, że nie ma pojęcia, co się stało z sąsiadem. Tymczasem Michał nigdy nie opuścił jego terenu. Po morderstwie, Józef G. użył piły mechanicznej i brutalnie rozprawił się z ciałem ofiary. - Podejrzany usłyszał zarzut zabójstwa i decyzją sądu trafił do celi aresztu na trzy miesiące - mówiła wtedy Katarzyna Szewczyk z bieruńskiej policji.
Czytaj więcej o sprawie: Potworna zbrodnia w Chełmie Śląskim. Zabił Michała i przeciął na pół
Józef G. usłyszał wyrok w Katowicach
15 lat pozbawienia wolności za zabójstwo, 2 lata pozbawienia wolności za zbezczeszczenie zwłok ofiary i łączna kara 15 lat pozbawienia wolności - taki wyrok usłyszał 10 lipca oskarżony Józef G. Ma też zapłacić pokrzywdzonym po 50 tysięcy złotych. Sąd uznał, że okolicznością łagodzącą jest przyznanie się do winy sprawcy i wziął też pod uwagę wiek seniora. Jak przekazał obecny na miejscu reporter "Super Expressu" - z wyroku nie był zadowolony pełnomocnik pokrzywdzonych członków rodziny, mecenas Łukasz Powązka. Wszystko wskazuje na to, że odwoła się od piątkowego wyroku.
10 lipca w katowickim sądzie nie było przedstawiciela prokuratury. Jeżeli potwierdzi się odwołanie, to będziemy mieli kolejne odcinki tej wstrząsającej sprawy. Do tematu wrócimy w naszym serwisie.
Galeria ze zdjęciami: Potworna zbrodnia w Chełmie Śląskim. Zabił zaginionego Michała i przeciął na pół