Śląskie: Na środku osiedla otworzyli BURDEL. Grzmiało tak, że sąsiedzi nie mogli spać

2021-02-25 13:16 bw
Śląskie: Na środku osiedla otworzyli BURDEL. Grzmiało tak, że sąsiedzi nie mogli spać
Autor: Pixabay.com / Zdjęcie ilustracyjne Śląskie: Na środku osiedla otworzyli BURDEL. Grzmiało tak, że sąsiedzi nie mogli spać

Na jednym z osiedli w Bielsku-Białej (woj. śląskie) mężczyźni prowadzili burdel. W agencji dobrowolnie "pracowało" kilkanaście kobiet. Momentami było tak głośno, że sąsiedzi nie mogli spać! Ostatecznie kryminalni rozbili przestępczą szajkę. Szczegóły, do których dotarli, są porażające.

Burdel w Bielsku-Białej. W agencji dobrowolnie "pracowało" kilkanaście kobiet

Policjanci i strażnicy graniczni współpracujący w ramach zwalczania przestępczości związanej z prostytucją trafili na trop działającej w jednej z dzielnic Bielska-Białej agencji towarzyskiej. Według uzyskanych przez nich jeszcze w ubiegłym roku informacji, w prywatnym budynku na terenie Bielska-Białej, kilkuosobowa grupa przestępcza miała ułatwiać oraz czerpać korzyści majątkowe z uprawniania prostytucji przez inne osoby. - Proceder został tak zorganizowany, aby ułatwiać trudniącym się dobrowolnie nierządem kobietom oferowanie usług seksualnych. Funkcjonariusze obu służb pod nadzorem bielskiej prokuratury rozpoczęli wspólne śledztwo. W toku prowadzonych czynności prowadzący postępowanie kryminalni razem ze strażnikami granicznymi wytypowali kierującego przestępczym procederem 44-letniego mieszańca powiatu cieszyńskiego oraz jego dwóch wspólników. Według uzyskanych informacji mężczyźnie pomagali 45-latek i 31-latka z Bielsku-Białej - relacjonują śledczy. 

Burdel w Bielsku-Białej. Sprawcy zostali zatrzymani, usłyszeli zarzuty

Od ubiegłego roku pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała – Południe skrupulatnie zbierany był materiał dowodowy przeciwko sutenerom. Śledczy ustalili podział ról, które obowiązywały w przestępczym procederze. Agencją kierował 44-letni mieszkaniec powiatu cieszyńskiego, a dwoje bielszczan wykonywało przydzielone im zadania. W agencji dobrowolnie pracowało od kilku do kilkunastu kobiet.

W niedzielę (21 lutego) wczesnym porankiem policjanci i strażnicy graniczni przy wsparciu funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Katowicach zatrzymali całą trójkę w miejscach ich zamieszkania. Podczas przeszukania w mieszkaniu 45-latka policjanci znaleźli także marihuanę. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie wszyscy zostali doprowadzeniu do prokuratury. - Tam usłyszeli zarzuty ułatwiania i czerpania korzyści majątkowej z uprawiania przez inne osoby prostytucji. 45-letni bielszczanin usłyszał także zarzut posiadania narkotyków. Sąd na wniosek śledczych postanowił tymczasowo aresztować na 3 miesiące kierującego procederem 44-latka. 31-latkę oraz 45-letniego bielszczanina prokurator objął policyjnym dozorem oraz poręczeniem majątkowym. Za przestępstwa, o jakie są podejrzani, grozi kara nawet 5 lat więzienia - relacjonują policjanci. 

Express Biedrzyckiej - Artur Dziambor: Trzeba skończyć z lockdownem
Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE