Śląskie: Skazali maszynistę, bo potrącił siedzącą na torach 84-latkę. Zaskakujący finał

2022-05-23 13:32
Tory - zdjęcie poglądowe
Autor: pixabay.com

To był pierwszy taki wyrok w Polsce. Sąd skazał Dariusza T. spowodowanie wypadku w komunikacji ze skutkiem śmiertelnym. Pociąg, którym kierował jako maszynista, potrącił 84-letnią kobietę siedzącą na torach. Sprawa wywołała oburzenie, bowiem doskonale wiadomo, jak trudno zatrzymać cały skład w takiej sytuacji. Wiemy, jaki jest finał procesu w sprawie Dariusza T.

Był grudzień 2018 roku, kiedy pociąg prowadzony przez Dariusza T. potrącił na szlaku kolejowym między Rybnikiem a Raciborzem 84-letnią kobietę. Mężczyzna był przekonany, że lokomotywa najechała na rower. Jakiś czas potem ustalono, że jednośladem podróżowała seniorka, którą pociąg potrącił. Kobieta siedziała na torach, a obok niej stał rower. Maszyniście postawiono zarzut nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu i spowodowanie wypadku, którego skutkiem była śmierć innej osoby. Sąd w Raciborzu skazał na na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, która została warunkowo zawieszona na 1 rok próby. Wyrok z I instancji zaskarżyła obrona. To był pierwszy taki wyrok w Polsce. Nigdy dotąd nie skazano maszynisty za potrącenie osoby postronnej. Oburzenie wyraziły związki zawodowe.

Czytaj również: Bielsko-Biała. 12-latka w fatalnym stanie psychicznym po ataku nożownika

Sprawa ma jednak dla pana Dariusza szczęśliwy finał. Sąd Okręgowy w Rybniku w procesie apelacyjnym uniewinnił w poniedziałek maszynistę pociągu. - Ta osoba nie tylko nie powinna nigdy stanąć przed sądem, ale w ogóle usłyszeć jakichkolwiek zarzutów - stwierdził po ogłoszeniu orzeczenia obrońca Dariusza T. mec. Jakub Lekston.

Zobacz także: Śmierć 7-latki w Mysłowicach. Dziewczynka umarła w męczarniach. Wyniki sekcji zwłok

Skład orzekający, któremu przewodniczył sędzia Sławomir Klekocki wydając wyrok uniewinniający zasądził także od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonego zwrot kosztów obrony w postępowaniu odwoławczym i w procesie I instancji. Kosztami postępowania odwoławczego także został obciążony Skarb Państwa.

Czytaj również: Przychodzi na mecze, choć nie widzi zawodników."Piłka, to całe moje życie". Ta historia chwyta za serce

Jeszcze przed publikacją wyroku sąd ujawnił uzupełniającą opinię kolejnego biegłego w tej sprawie - specjalisty z zakresu wypadków kolejowych. - Sporządzona przez niego opinia bezspornie wyjaśniła wątpliwości, które miał sąd okręgowy i potwierdziła, że w całej tej sprawie nie ma żadnej winy oskarżonego - dodał adwokat. W jego ocenie, był to pierwszy "poważny" biegły, który wypowiedział się w tej sprawie.

Mec. Lekston podkreślił, że cała sprawa, postępowanie prokuratorskie i sądowe kosztowało jego klienta bardzo wiele - przeszedł on załamanie nerwowe, przestał być maszynistą, obejmując inne obowiązki.

Zobacz także: Położył się na torach przed nadjeżdżającym pociągiem. Tragedia w Katowicach

PUTIN chce ZAATAKOWAĆ POLSKĘ! Reporter WOJENNY POTWIERDZA
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE