Tragiczny wypadek przy Galerii Katowickiej. Samochód dostawczy stoczył się wprost na autobus

2026-10-22 8:14

W samym sercu stolicy Górnego Śląska doszło do tragicznego w skutkach incydentu. Samochód dostawczy opuszczający podziemny parking w okolicach dworca PKP zaczął zjeżdżać w dół, uderzając w stojący za nim pojazd transportu publicznego. Życia 45-latka kierującego dostawczakiem nie udało uratować pomimo szybkiej interwencji służb. Ze wstępnych informacji wynika, że powodem dramatu mogły być nagłe problemy zdrowotne mężczyzny.

Służby przy samochodzie dostawczym i autobusie w podziemnym tunelu. O tragicznym wypadku w Katowicach przeczytasz na SE.
Autor: Śląska Policja/ Materiały prasowe

Śmiertelny wypadek w Katowicach. Dostawczy mercedes uderzył w autobus

Do tragicznych scen doszło w środowy poranek, 21 października. Około godziny 10.00 do oficera dyżurnego katowickiej komendy miejskiej dotarła informacja o niebezpiecznym zdarzeniu, które miało miejsce w rejonie podziemnych parkingów pod Galerią Katowicką.

Kierowca dostawczego mercedesa znajdował się na specjalnym podjeździe, którym można wyjechać z parkingu prosto na ulicę Mikołowską. W pewnej chwili samochód zaczał niekontrolowanie zjeżdżać w dół, uderzając ostatecznie w pojazd komunikacji miejskiej, który znajdował się tuż za nią.

– Przy wyjeździe z parkingu w kierunku ulicy Mikołowskiej samochód dostawczy marki Mercedes w pewnym momencie osunął się na stojący za nim autobus komunikacji miejskiej – poinformował w oficjalnym komunikacie podkomisarz Dominik Michalik, pełniący funkcję rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Tragiczny finał akcji ratunkowej w centrum Katowic. 45-letni kierowca nie żyje

Służby ratunkowe błyskawicznie pojawiły się na miejscu. Okazało się, że pilnej interwencji medyków wymagał 45-letni mężczyzna siedzący za kierownicą dostawczego auta. Według pierwszych ustaleń śledczych, kierowca najpewniej stracił przytomność jeszcze przed zderzeniem obu pojazdów.

Zespoły ratownictwa medycznego natychmiast przystąpiły do reanimacji, starając się przywrócić czynności życiowe poszkodowanego. Niestety, podjęty wysiłek nie przyniósł oczekiwanych rezultatów.

– Mimo natychmiast prowadzonych czynności ratunkowych życia mężczyzny nie udało się uratować – przekazał rzecznik katowickiej policji.

Sytuacja wyglądała niezwykle groźnie również dla pasażerów przebywających we wnętrzu miejskiego autobusu. Na całe szczęście żadna z osób korzystających z autobusu nie odniosła jakichkolwiek obrażeń.

Jak wynika z oficjalnych raportów przekazanych przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, wszyscy podróżni bezpiecznie ewakuowali się z autobusu jeszcze zanim na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej.

Wszystkie działania operacyjne i porządkowe prowadzone w podziemiach galerii handlowej dobiegły końca dokładnie o godzinie 15.03.

Śledztwo w sprawie wypadku w Katowicach. Policja bada przyczyny śmierci

Służby mundurowe intensywnie pracują nad odtworzeniem dokładnego przebiegu zdarzeń na rampie wyjazdowej. Funkcjonariusze starają się zrozumieć, co ostatecznie sprawiło, że duży samochód dostawczy zaczął bezwładnie staczać się w dół.

Jedną z wiodących hipotez przyjmowanych przez śledczych jest nagłe pogorszenie się stanu zdrowia 45-latka prowadzącego mercedesa. Dalsze postępowanie ma ostatecznie wyjaśnić wszelkie okoliczności tego tragicznego poranka.

W oczekiwaniu na otwarcie restauracji sieci Popeyes w Katowicach, aż trzech mężczyzn spędziło całą noc przed wejściem do centrum handlowego:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI