Szpital im. Mielęckiego w Katowicach

i

Autor: Szpital im. Mielęckiego w Katowicach

Katowice

Szpital im. Mielęckiego pokazał, co pacjenci dostają na talerzach. Lista posiłków szokuje!

Na początku września minister zdrowia Katarzyna Sójka zapowiedziała poprawę jakości posiłków w szpitalach. W odpowiedzi dyrekcja Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. A. Mielęckiego SUM w Katowicach postanowiła ujawnić szpitalne jadłospisy. Czym placówka karmi chorych? Będziesz w szoku!

Szpitalne posiłki są w Polsce owiane złą sławą. Żenująco małe porcje i brak smaku to dwa główne zarzuty, które podnosili pacjenci placówek w całym kraju. W niektórych miejscach było tak źle, że rodzina musiała wozić chorym jedzenie w słoikach przez kilka tygodniu po operacji. 

Czy te czasy odeszły już w niepamięć? Ministerstwo zdrowia liczy, że tak się stanie dzięki programowi "Dobry posiłek". Tymczasem Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. A. Mielęckiego SUM w Katowicach postanowił udostępnić mediom do wglądu szpitalne jadłospisy. Wynika z nich, że pacjenci nie mają na co narzekać, a dyrekcja - czego się wstydzić. 

Co jedzą pacjenci szpitala w Katowicach? W menu pieczone udko, kapusta czerwona i ziemniaczki 

Z udostępnionych jadłospisów wynika, że 6 września chorzy szpitala im. Mielęckiego otrzymali na śniadanie pieczywo z masłem i kiełbasą winerki, a do tego kawę zbożową. Na obiad zjedli zupę koperkową z ryżem i knedle z mięsem, a na kolację pieczywo z masłem i pastą z białego sera oraz herbatę.

Z kolei 7 września śniadanie dla pacjentów składało się z pieczywa, masła, polędwicy sopockiej, pomidora i kakao. Na obiad był rosół z makaronem, udko pieczone, kapusta czerwona i ziemniaki, a na kolację pieczywo z masłem, serek Hochland i herbata. Nieco inny jadłospis przygotowano dla pacjentów na diecie łatwostrawnej, którzy na śniadanie dostali dodatkowo zupę mleczną z kaszą jęczmienną i pieczywem, a na obiad udko gotowane i buraczki.

Posiłki gotują kucharze zatrudnieni w szpialnej kuchni

Szpital im. Mielęckiego w Katowicach jest jednym z nielicznych w regionie, który nie korzysta z usług firmy cateringowej. Wszystkie posiłki gotują kucharze, zatrudnieni w szpitalnej kuchni. I choć jest to droższa opcja, dyrekcja nie przewiduje żadnej zmiany w tym zakresie.  

Od rachunku ekonomicznego ważniejsze jest dobro naszych pacjentów i wsparcie leczenia poprzez dobrą smaczną i zdrową dietę. To gwarantuje nam właśnie nasza szpitalna kuchnia – mówi dr Włodzimierz Dziubdziela, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. A. Mielęckiego SUM w Katowicach.

Szpital opracował łącznie 18 diet m.in. podstawową, łatwostrawną, bezglutenową czy niskotłuszczową z ograniczeniem cukrów prostych. Każdy pacjent otrzymuje posiłek dostosowany do indywidualnych potrzeb i stanu zdrowia. Kuchnia przygotowuje także posiłki regeneracyjne dla chorych dializowanych, a także gotuje dla personelu. Dziennie kucharze wydają blisko 250 obiadów. 

O odpowiednia temperaturę posiłków dbają dietetycy, zatrudnieni na oddziałach. Zajmują się też doradztwem żywieniowym, szczególnie w kwestii diety po wyjściu pacjentów ze szpitala. Każdy chory może się zapoznać z listą alergenów w posiłkach, które są wywieszane na oddziałach każdego dnia. Co więcej, sanepid regularnie bada, czy obiady są zgodne z  z obowiązującymi normami.

Jak twierdzi dyrektor Dziubdziela, działania placówki są doceniane przez pacjentów. Skargi na jakość posiłków występują naprawdę sporadycznie.