Tak potraktowali chorą i nagą kobietę! Sąd był bezwzględny dla sąsiada!

2020-02-15 10:05 ToM
Sąd - zdj. ilustracyjne
Autor: Pixabay Iława. Pijany mężczyzna przyszedł do sądu.

Ratownicy i policja wynieśli z domu chorą i kompletnie nagą kobietę, mimo jej wyraźnych protestów. Kobiecie chciał pomóc jej sąsiad, ale sąd zinterpretował jego działanie jako naruszenie nietykalności cielesnej policjanta i ratowniczki, za co został skazany na grzywnę. Mężczyzna nie może pogodzić się z wyrokiem.

Szokujące sceny rozegrały się w Żorach kilka miesięcy temu, a sprawę nagłośnił program Uwaga TVN. Mieszkańcy jednego z osiedli byli wzburzeni zachowaniem ratowniczki medycznej i policji, którzy wynieśli z domu nagą kobietę. Pomóc sąsiadce chciał pan Roman, który uznał, że zachowanie służb uderza w ludzką godność.

- Wywlekli ją jak wór śmieci, albo jakiegoś zwierzaka na rzeź - porównuje na ekranie programu Uwaga TVN mężczyzna.

Pan Roman i jego syn próbowali uprosić ratowników i policjantów, by ci zakryli nagą kobietę. Prośby spełzły na niczym, naga kobieta została położona na betonie.

Sąsiad kobiety został skazany na grzywnę, musi też pokryć koszty postępowania sądowego. To łącznie kilka tysięcy złotych. 

- Za co? Za to, że ja pomagałem? - pyta pełny żalu. - Czuję taką złość, taką gorycz. Jestem na nich tak wściekły, tak wnerwiony. Normalnie jak widzę pogotowie, jak widzę jak jedzie policja, to naprawdę aż się we mnie gotuje - mówi w programie Uwaga pan Roman.

Mężczyzna twierdzi, że w ogóle nie dotknął policjanta ani ratowniczki, co więcej, jego sąsiadka jest mu wdzięczna za to, że się za nią ujął. Kobieta przyznaje, że bardzo się wstydziła całej sytuacji.

- Gdyby mi dali czas, tobym się ubrała i bym zeszła jak człowiek ubrana do pogotowia. A oni się upierali. Gdyby mi dali czas, do takiej sytuacji by nie doszło - zapewnia pani Krystyna. - Dobrze, że Roman, taki dobry człowiek, mnie chciał nakryć. Wiem, że na klatce jeszcze, jak żeśmy na pierwszym piętrze byli, to stawał w mojej obronie, żebym nie była w takim stanie wyprowadzona z mieszkania - dodaje.

Sędzia w trybie nakazowym - bez obecności oskarżonego na sali - skazał pana Romana na karę grzywny, mężczyzna musi też pokryć koszty procesu. W sumie chodzi o kilka tysięcy.

Mężczyzna odwołał się od wyroku, rozprawa odbędzie się w lutym.