Młody mężczyzna zginął na oczach bliskich. Tragiczny wypadek na S1
Do tragedii doszło w sobotę, 14 marca na trasie S1 w kierunku Tychów. Jak przekazał podkom. Dominik Michalik, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, młody mężczyzna zatrzymał samochód na wąskim pasie awaryjnym z powodu awarii pojazdu. Kiedy wysiadł z auta, aby sprawdzić problem, doszło do dramatycznego wypadku – został potrącony przez nadjeżdżający samochód osobowy.
Najtragiczniejsze w całej sytuacji jest to, że w pojeździe w tym czasie przebywali pasażerowie – 24-letnia kobieta oraz 21-letni mężczyzna – którzy nie mogli nic zrobić, tylko patrzeć, jak bliski ginie na ich oczach. Świadkowie tragedii byli wstrząśnięci i w szoku, gdy widzieli nagłe uderzenie samochodu, które odebrało życie ich znajomemu.
Do służb wpłynęło kilka zgłoszeń dotyczących tragicznego zajścia. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, w tym policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy podjęli natychmiastową próbę reanimacji, jednak mimo wysiłków nie udało się przywrócić funkcji życiowych młodego mężczyzny.
Zobaczcie zdjęcia z miejsca zdarzenia w galerii poniżej.
Działania służb na S1 trwały wiele godzin
Policjanci i technicy kryminalistyki, pod nadzorem prokuratora, przez wiele godzin pracowali na miejscu wypadku, zabezpieczając ślady i zbierając informacje, które pozwolą ustalić dokładny przebieg zdarzenia. Funkcjonariusze sprawdzają m.in., kto prowadził samochód, który potrącił mężczyznę, a także szczegółowe okoliczności zatrzymania auta na trasie.
Pomimo dramatycznego zdarzenia, ruch na drodze nie był poważnie utrudniony, ponieważ działania służb odbywały się poza główną jezdnią. Policja apeluje do kierowców o szczególną ostrożność na drogach ekspresowych oraz rozwagę w sytuacji awarii pojazdu.
Dla pasażerów, którzy byli naocznymi świadkami tragedii, wydarzenie będzie prawdopodobnie nie do zapomnienia – w jednej chwili zwykła awaria samochodu przerodziła się w dramatyczną i tragicznie kończącą się sytuację.