Cała sytuacja miała miejsce w zabrzańskiej dzielnicy Mikulczyce przed tygodniem. Jedna z mieszkanek zawiadomiła policję, kiedy niezaznany jej mężczyznę na ulicy Brygadzistów obnażył się. Kobieta wraz z koleżanką wracała do domu z porannego joggingu. Mężczyzna wyszedł z zaparkowanego samochodu, zdjął spodnie i zaczął się onanizować.
- Wyszedł z auta masturbując się, stał bez skrępowania, rozebrany od pasa w dół!! - ostrzegał pani Klaudia w grupie "Gdzie w Zabrzu Suszą" na Facebooku.
Zdecydowana reakcja kobiet spowodowała, że mężczyzna wystraszył się i odjechał z miejsca zdarzenia. Zabrzanka natychmiast zadzwonił na numer alarmowy i o całej sytuacji powiadomiła zabrzańską policję. Sprawą zajęli się policjanci wydziału kryminalnego, którzy wytypowali 34-letniego mieszkańca Rudy Śląskiej. Mężczyzna został zatrzymany. W trakcie policyjnych czynności przyznał się do winy. W sprawie nieobyczajnego wybryku, jakim jest obnażanie się w miejscu publicznym, czynności trwają. Mundurowi sprawdzają m.in. czy mężczyzna mógł dopuścić się podobnego czynu w innej części miasta.