Spis treści
W PRL-u był synonimem luksusu. Każdy chciał tu wypocząć
W czasach PRL-u, kiedy o prawdziwym wypoczynku z dala od codzienności większość Polaków mogła jedynie pomarzyć, Kozubnik w Beskidzie Małym był synonimem luksusu i nowoczesności. Powstały w latach 60. XX wieku jako Zespół Domów Wypoczynkowo-Szkoleniowych Hutniczego Przedsiębiorstwa Remontowego w Katowicach Porąbka-Kozubnik, ośrodek ten miał służyć pracownikom hut, ale szybko stał się miejscem wypoczynku dla członków partii, zamożnych obywateli i elit.
Polecany artykuł:
Kozubnik: wymarły kurort w Beskidach
Na powierzchni 7,5 hektara znajdowało się 11 nowoczesnych hoteli zbudowanych ze stali, aluminium i szkła, które mogły pomieścić ponad 500 gości. Kurort był samowystarczalny, posiadał własne ujęcie wody, oczyszczalnię ścieków, awaryjny system zasilania, a nawet stację benzynową. Do dyspozycji wczasowiczów były kryte baseny, sauny, korty tenisowe, wyciągi narciarskie, restauracje, bary, sala kinowa, amfiteatr, a nawet solarium. Ośrodek zapewniał pełną opiekę medyczną, zatrudniając lekarzy i pielęgniarki, a nawet dysponował własną karetką pogotowia. Co ciekawe, krążyły plotki, że w razie konfliktu zbrojnego, Kozubnik miał pełnić funkcję zapasowego centrum dowodzenia Układu Warszawskiego.
Świetność Kozubnika trwała do początku lat 90. XX wieku. Wraz z upadkiem PRL-u i transformacją ustrojową, przedsiębiorstwo zarządzające kurortem ogłosiło upadłość. Brak dotacji na wczasy pracownicze sprawił, że rodziny hutników przestały odwiedzać to miejsce, a ośrodek szybko popadł w długi. Budynki zaczęły niszczeć, a teren został zaniedbany. Miejsce turystów zajęli złodzieje, którzy sukcesywnie rozkradali obiekty, wywożąc wszystko, co dało się sprzedać. Kozubnik stał się "miastem duchów", a jego luksusowe wille zamiast zachwycać, straszyły ruiną.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Luksus za czasów PRL. Dziś niszczejąca okolica [ZDJĘCIA]
Upadek Kozubnika. Tyle zostało dziś po kurorcie
Jednak historia Kozubnika nie zakończyła się na upadku. W 2012 roku warszawska firma Sawa Apartments zakupiła ośrodek i rozpoczęła ambitny plan rewitalizacji i rozbudowy. Projekt podzielono na etapy, a jego celem jest przywrócenie Kozubnikowi dawnego blasku w nowoczesnej odsłonie.
W pierwszym etapie, do 2017 roku, zaplanowano oddanie 96 apartamentów w trzech budynkach, w tym w sztandarowych "Kiczorze" i "Daglezji". Nowe apartamentowce już funkcjonują, a w planach są dalsze inwestycje, takie jak budowa nowoczesnego kompleksu basenowego z hydromasażami, spa, siłownią i sauną, a także restauracji, klubu nocnego i kasyna. Całkowicie wyburzono zabudowania ciągnące się wzdłuż potoku, w tym kompleks basenowy i restauracyjny, a na ich miejscu urządzono tereny rekreacyjno-sportowe.
Chociaż Kozubnik najprawdopodobniej nigdy nie będzie taki, jak w latach 60. XX wieku, to jego odrodzenie daje nadzieję na ponowne zdobycie popularności wśród turystów i mieszkańców Beskidów.