Zobaczył, że z mamą dzieje się coś dziwnego. 9-latek uratował jej życie

Dziewięcioletni chłopiec z Katowic uratował swoją mamę, która nagle straciła przytomność. Dziecko zauważyło, że kobieta zachowuje się nietypowo, mamrocze i nie reaguje na pytania. Mimo strachu chłopiec nie spanikował i zadzwonił pod numer alarmowy 112. Na miejsce przyjechali policjanci oraz ratownicy medyczni. Okazało się, że problemy zdrowotne kobiety mogły być związane z cukrzycą. Po wszystkim mama dziewięciolatka podziękowała funkcjonariuszom za szybką reakcję i pomoc.

Dłoń sięgająca po telefon leżący na blacie. O 9-latku z Katowic, który wezwał pomoc, przeczytasz na SE.
Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemny smartfon leży płasko na jasnoszarym blacie, widoczny od boku z włączonym ekranem, który odbija światło. Górna krawędź urządzenia jest nieco ścięta. W tle widać rozmazaną dłoń z palcami rozciągniętymi nad telefonem, a także rozmyte tło z jasnym prześwitem w górnej części kadru. Blat jest częściowo oświetlony, tworząc łagodne przejście od jasnej szarości do ciemniejszego odcienia w prawym dolnym rogu.

9-latek z Katowic uratował matkę. Zauważył, że kobieta traci przytomność i wezwał pomoc

Dziewięcioletni chłopiec z Katowic wykazał się dużą zaradnością i uratował swoją mamę! Wszystko zaczęło się, gdy dziecko nie mogło zasnąć i postanowiło porozmawiać z matką. Weszło do jej pokoju i zobaczyło, że kobieta leży na kanapie, mamrocze i nie odpowiada na zadawane pytania.

Chłopiec szybko zrozumiał, że z mamą dzieje się coś niedobrego. Choć nie wiedział, co jej dolega, nie stracił głowy. Chwycił za telefon i wybrał numer alarmowy 112.

Dziewięciolatek wyjaśnił dyspozytorowi, że jego mama dziwnie się zachowuje i nie można nawiązać z nią kontaktu. Dzięki temu służby od razu wiedziały, że kobieta potrzebuje pilnej pomocy.

Do mieszkania skierowano policjantów i zespół ratownictwa medycznego. Jako pierwsi dotarli funkcjonariusze. Drzwi otworzył im wystraszony chłopiec, który czekał na ratunek dla mamy.

Jeden z policjantów, posiadający przeszkolenie z ratownictwa, natychmiast zajął się nieprzytomną kobietą. Podejrzewał, że przyczyną jej stanu mogą być problemy związane z cukrzycą. Jeszcze przed przyjazdem karetki przekazał te informacje ratownikom.

W tym czasie drugi funkcjonariusz zaopiekował się dziewięciolatkiem. Zabrał go do osobnego pokoju i starał się uspokoić. Policjanci powiadomili także starszego syna kobiety, który przyjechał do mieszkania i zajął się młodszym bratem.

Mama dziewięciolatka podziękowała policjantom. "Jestem bardzo wzruszona"

Dzień po zdarzeniu kobieta napisała wiadomość do komendanta katowickiej policji. Podziękowała funkcjonariuszom za pomoc i troskę o jej syna. Opisała również, jak doszło do dramatycznej sytuacji.

"Moje dziecko chciało mi coś powiedzieć, bo nie mogło zasnąć. Wszedł i zobaczył, że ja mamroczę, więc wziął telefon i zadzwonił na numer 112. Policjanci przyjechali jako pierwsi, w sensie przed karetką. Czekali na przyjazd pogotowia. Jeden policjant zajął się moim dzieckiem, a drugi mną, wiem to z opowiadań dziecka, ponieważ byłam nieprzytomna. [...] Jestem bardzo wzruszona. Jeszcze raz bardzo dziękuję, szczególnie za zaopiekowanie się moim dzieckiem. [...] Chciałam pogratulować panom policjantom empatii i sprawnego działania" – napisała matka chłopca.

Dzięki zdecydowanemu działaniu dziewięciolatka służby szybko dotarły do mieszkania. Katowiccy policjanci podkreślają, że chłopiec zachował się wyjątkowo rozsądnie i pokazał, jak ważna jest znajomość numeru alarmowego 112.

Sonda
Znasz kogoś, kto choruje na cukrzycę?
Cukrzyca typu 2 to cichy problem tysięcy mieszkańców regionu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI