Wtorkowy wieczór to doskonała pora na seans z kinem katastroficznym o potężnym rozmachu. Dzisiejsza ramówka telewizyjna ma pozycję obowiązkową dla wszystkich miłośników spektakularnych opowieści o starciach z obcą cywilizacją. Na ekranach zagości widowiskowy blockbuster „Dzień Niepodległości: Odrodzenie” z 2016 roku. Kontynuacja jednego z największych hitów kinowych lat 90. gwarantuje gigantyczną dawkę akcji. Film o walce z najeźdźcą z kosmosu zostanie wyemitowany już dziś wieczorem w ogólnodostępnej telewizji.
Powrót po dwudziestu latach
Akcja produkcji przenosi nas dokładnie dwie dekady po tragicznych wydarzeniach z pierwszej części. Ludzkość, wyciągając wnioski z dawnej lekcji, zjednoczyła się i wykorzystała pozostawioną na Ziemi technologię obcych do stworzenia supernowoczesnego, globalnego programu obrony planety. Największe metropolie zostały odbudowane z jeszcze większym rozmachem, a zaawansowany system militarny miał gwarantować bezpieczeństwo na zawsze.
Okazuje się jednak, że kosmici przed laty zdążyli wysłać w przestrzeń kosmiczną sygnał SOS. Nowa, znacznie potężniejsza armia najeźdźców powraca z odsieczą, dysponując zwielokrotnioną siłą niszczycielską i statkami o tak kolosalnych rozmiarach, że ich własna grawitacja potrafi niszczyć całe miasta. W obliczu ponownego zagrożenia całkowitą zagładą, los planety spoczywa w rękach nowego pokolenia brawurowych pilotów myśliwców, którzy w walce o wszystko muszą połączyć siły z weteranami poprzedniej wojny.
Efekty specjalne, które zapierają dech
Za reżyserię odpowiada Roland Emmerich, czyli niekwestionowany hollywoodzki mistrz wielkich filmowych katastrof. Nazwisko to stanowi absolutną gwarancję tego, że na ekranie zobaczy się destrukcję w najlepszym możliwym wydaniu. Choć opinie krytyków po premierze bywały podzielone, fani bezkompromisowej rozrywki w serwisach Filmweb oraz IMDb zgodnie chwalą warstwę wizualną. Pod względem rozmachu efektów specjalnych, potęgi bitew powietrznych i samej skali zagrożenia, film to prawdziwy majstersztyk techniczny, który robi ogromne wrażenie.
W obsadzie znaleźli się aktorzy doskonale znani z kultowego oryginału, co dodaje całości sporej dawki nostalgii. Na ekran powracają Jeff Goldblum jako genialny David Levinson oraz Bill Pullman wcielający się w postać byłego prezydenta Whitmore'a. Młodą generację bohaterów reprezentuje Liam Hemsworth, który jako niesforny, ale wybitny pilot Jake Morrison wnosi do produkcji mnóstwo dynamizmu i świeżej energii. To udane połączenie filmowej klasyki z nowoczesną technologią kinową.
„Dzień Niepodległości: Odrodzenie” dzisiaj w telewizji. Kiedy i gdzie emisja?
„Dzień Niepodległości: Odrodzenie” już dziś o godzinie 19:55 na antenie stacji Polsat.