Natasza Socha

i

Autor: Materiały prasowe Natasza Socha

Została zdradzona, teraz ma misję, by ostrzec inne kobiety. Jak działa "Zemsta. Agencja rozbitych serc"

2022-03-17 16:29

– Większość romansów, zwłaszcza tych, które dzieją się w pracy, kończy się źle i to zazwyczaj dla kobiet – mówi Natasza Socha, autorka książki "Zemsta. Agencja rozbitych serc" od Wydawnictwa Harde. Z nami rozmawia o tym, dlaczego zdradzamy i kiedy powinniśmy bić w związku na alarm.

Książkowa Agata wybrała świetną drogę na rozładowanie emocji po miłosnym zawodzie. Zakłada agencję detektywistyczną i będzie tropić zdrady. Spojrzeć na problemy innych, to niezła terapia, zgodzi się Pani?

Natasza Socha: Książka zaczyna się od tego, że Agata właśnie kończy z hukiem swój romans. Poznajemy ją w chwili, kiedy dowiaduje się, że została wystawiona za drzwi. Myślę, że wiele kobiet może się z nią utożsamiać. Agata bardzo szybko przerobiła romans na piękną bajkę o Kopciuszku. Zbyt szybko uwierzyła w czułe słówka, zapewnienia o wielkiej miłości. Co z tego sama sobie wymyśliła, jak mocno ubarwiła rzeczywistość? Dorabiała całą ideologię do czegoś, co wydawało jej się dowodami miłości.

Tymczasem dla jej szefa to był tylko przyjemny seks.

Tak naprawdę większość romansów, zwłaszcza tych, które dzieją się w pracy, kończy się źle i to zazwyczaj dla kobiet. Kiedy wchodzi ona w miłosny układ z szefem, to w przypadku jakiegokolwiek nieporozumienia pierwsza obrywa właśnie kobieta. On zazwyczaj udaje, że w ogóle nie wie, o co chodzi. Dla niego to był tylko miły przerywnik, a jej tymczasem wydawało się, że za chwilę dostanie obrączkę, staną na nasz ślubnym kobiercu i będą żyli długo i szczęśliwie. Agata nie myślała trzeźwo. Wydawało jej się, że znalazła się w środku pięknej bajki, która zakończy się happy endem. Nagle dotarło do niej, jak bardzo się myliła. Wszystko skończyło się z dnia na dzień, a ona musiała samodzielnie stanąć na nogi.

Przez kilka pierwszych dni nie radzi sobie najlepiej.

To prawda, jest taką bardziej amebą, która siedzi w domu, patrzy na swoją kotkę, a kotka na nią i obie nie do końca wiedzą co ze sobą zrobić. W końcu przychodzi otrzeźwienie. Do Agaty dociera, że to nie była żadna wielka miłość. To była relacja, która trwała jakiś czas, ale tak naprawdę nie miała większego znaczenia. Również dla niej. Co nie znaczy, że nie chce utrzeć nosa byłemu szefowi.

Jak radzić sobie z zazdrością w związku? – tłumaczy Klaudia Klukowska psycholog, trener umiejętności psychospołecznych

Czy Agata naprawdę kochała?

Romans z przystojnym szefem dużej kancelarii prawnej był dla niej nobilitacją. Dziewczyna z małego miasteczka nagle wpada w oko dojrzałemu mężczyźnie, który jest człowiekiem sukcesu. Trochę zawróciło jej to w głowie. Na szczęście dość szybko otrzeźwiała,  głównie za sprawą wiszącego nad nią kredyty we frankach (wielu Polaków wie, jak potrafi być bolesny), znikomych oszczędności i świadomości, że jeśli nie weźmie się w garść, będzie musiała wrócić na swoją malutką wieś pod Kutnem. Musiała coś wymyślić. Dotarło do niej, że najlepiej zna się się na facetach, którzy zdradzają. Na oszustach, którzy potrafią pięknie mówić, ale ich słowa całkowicie rozmijają się z rzeczywistością. I tak wpadła na pomysł swojego biznesu. Tropienia męskich zdrad i wypełnienia życiowej misji, by ostrzec i pomóc innym zdradzanym kobietom.

W "Zemście. Agencji rozbitych serc" bohaterowie się oszukują, a już na pewno nie potrafią się zdobyć na szczerą rozmowę. To Pani diagnoza, boimy się ze sobą szczerze rozmawiać?

W kilku albo nawet kilkunastu moich ostatnich książkach, w których poruszam tematy damsko-męskie, skupiam się głównie na jednym, że tak naprawdę wiele nieporozumień między ludźmi albo wręcz wszystkie, biorą się właśnie z braku dialogu. Ludzie coraz mniej ze sobą rozmawiają. Unikają wyjaśniania nieporozumień. Chowają się w sobie, milczą. Czasem w ciszy tak mocno się od siebie oddalają, że w końcu budzą się osłupieni, że ich życie właśnie stanęło na głowie, bo żona odeszła, albo mąż ma kochankę. Patrzą na siebie, jakby zobaczyli się po raz pierwszy w życiu, a tak naprawdę okazuje się, że oni od miesięcy, a czasem lat - nie rozmawiali ze sobą. Nie każda tajemnica, którą ma przed nami partner, musi oznaczać najgorsze, ale jeżeli czujemy, że dzieje się coś złego albo coś nas niepokoi, najlepsze, co możemy zrobić, to od razu sobie wszystko sobie wyjaśnić.

Nie takie to proste, jak widać.

Mamy tendencję do obrażania się. Widziałam kiedyś takie zdjęcie - plecy kota i podpis: „domyśl się”. To bardzo typowe dla nas kobiet. Jestem zła, a ty się teraz domyśl dlaczego. Przecież ludzie, którzy są sobą kilka czy kilkanaście lat, znają się na wylot. Jeśli widzą jakiekolwiek zmiany w zachowaniu tej drugiej osoby, cokolwiek odbiegającego od normy, od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, to najlepszy moment, by zacząć o tej zmianie rozmawiać. Nasz partner czy mąż nagle nie ma ochoty jeść z nami śniadań, albo wychodzi wcześniej z domu i z jakiegoś powodu je sam. Dlaczego? Czy coś się stało? Jeśli zapytamy w porę i uchwycimy problem, to być może będziemy mieć szansę, żeby coś naprawić. Jeśli nie zrobimy nic i minie kilka miesięcy, to prawdopodobnie któregoś dnia obudzimy się sami. Dlatego trzeba ze sobą rozmawiać. Nikt się nie domyśli, co nam w duszy gra.

Od 23 marca książka "Zemsta. Agencja rozbitych serc", dostępna w najlepszych sieciach księgarskich i księgarniach stacjonarnych oraz internetowych, w tym na www.wiemiwybieram.pl, jak też w wersji e-book m.in. na woblink.pl, legimi.pl, publio.pl, ebookpoint.pl. Wydawnictwo Harde zaprasza na stronę www.harde.se.pl oraz na Facebook.com i Instagram - @hardewydawnictwo.

Sonda
Czy zdrada małżeńska zawsze zasługuje na potępienie?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE