Starsze Polki coraz częściej zakochują się w cudzoziemcach. Znaczna część sytuacji kończy się rozczarowaniem i stratami finansowymi

Polki wiążą się z cudzoziemcami, a detektyw Małgorzata Marczulewska alarmuje: "Zaślepione kobiety robią wszystko, by utrzymać uczucie. Nie widzą wykorzystywania". Młodzi obcokrajowcy, poznani na wakacjach, często manipulują starszymi Polkami dla korzyści finansowych, prowadząc do dramatów.

Uśmiechnięta, starsza kobieta idzie ścieżką w parku. O zagrożeniach w relacjach z cudzoziemcami przeczytasz na SE.
Autor: Paperkites/ Getty Images Uśmiechnięta, starsza kobieta o siwych włosach, ubrana w jasnoszarą koszulkę, spaceruje po parku. Jej radosna ekspresja podkreśla pozytywne nastawienie do aktywności fizycznej po zabiegu wszczepienia zastawki serca, o czym więcej przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
  • Detektyw alarmuje: związki Polek z cudzoziemcami często kończą się dramatem! Ostrzega przed niebezpiecznym schematem manipulacji.
  • Młodzi obcokrajowcy celują w starsze, zamożne Polki, wykorzystując ich uczucia do wyłudzenia fortun, o czym świadczą wstrząsające przykłady.
  • Sprawdź, dlaczego racjonalne argumenty zawodzą i poznaj mroczne kulisy tych relacji, zanim będzie za późno na ratunek!

Polki wiążą się z cudzoziemcami. „Zaślepione kobiety robią wszystko, by utrzymać uczucie. Nie widzą wykorzystywania”  

Internet z zapartym tchem śledzi losy Polaków, którzy w jednym z seriali dokumentalnych budują swoje relacje z cudzoziemcami. Jedna z najpopularniejszych relacji dotyczy życia dużo starszej Polki i młodego Tunezyjczyka. Widzowie widzą ich budującą się relacje i z jednej strony nieco śmieją się z ich łamanej komunikacji czy trudnych do zrozumienia powodów powstania relacji. Detektyw Małgorzata Marczulewska przyznaje jednak, że – choć nie należy generalizować – to rzadko relacje starszych Polek i dużo młodszych obcokrajowców kończą się dobrze.  

„Rozsądne argumenty nie działają” 

Detektyw Małgorzata Marczulewska przyznaje, że w 2025 roku zajmowała się około 10 sprawami dotyczącymi relacji matrymonialnych dużo starszych kobiet z Polski i młodych mężczyzn z egzotycznych krajów. W tym roku takich tematów też było już kilka. Zwykle historie wyglądają bardzo podobnie. Kobieta wyjeżdża z rodziną lub przyjaciółmi na wakacje, tam poznaje przystojnego bardzo młodego mężczyznę, on szybko wyznaje jej miłość, a potem zaczyna się prawdziwe szaleństwo. 

Ja mam takie wrażenie, że Ci mężczyźni mają radar, który pozwala im namierzać starsze i samotne kobiety, które są wdowami, są po rozwodzie, mają problemy z budowaniem relacji. Zwykle są to kobiety zadbane, ale mające już np. 55-65 lat. Młodzi mężczyźni zwykle pracują w obsłudze hotelu np. jako ratownik, animator czy kucharz. Strzała amora pojawia się szybko, tak jak pierwsze wyzwania miłości, romantyczne deklaracje czy akty fizyczne. Barierą nie jest tutaj ani wiek, ani różnice językowe czy kulturowe. Kobiety tracą głowę dla cudzoziemców, a Ci manipulując nimi doprowadzają np. do niekorzystnych rozporządzeń finansowych czy innych niebezpiecznych sytuacji. Zaznaczam, że to zwykle nie jest oszustwo trwające tydzień. Taka zawiązana na wycieczce relacja przenosi się do social mediów, pojawiają się telefony, potem kobieta przyjeżdża na kolejne wycieczki albo sponsoruje przyjazdy swojemu ukochanemu

– mówi detektyw Małgorzata Marczulewska. 

Emocji jest tutaj tak wiele, że zwykle żadne rozsądne i racjonalne argumenty nie docierają do tych kobiet

– podkreśla. 

Czasem już na pierwszy rzut oka widać interesowność tych relacji, a czasem ujawnia się to po czasie. Oszuści matrymonialni wiedzą, że mają do czynienia z kobietami, które są zakochane, czasem ten stan przesłania im rozsądek, ale nie są to kobiety głupie. Moje doświadczenie pokazuje, że to zwykle przedsiębiorczynie, kobiety biznesu, lekarki, psycholożki, a nawet prawniczki

– dodaje detektyw.    45-latka i 22-letni Marokańczyk albo 60-latka i 27-latek…  

Z jakimi przykładami oszukanej miłości w ostatnich latach spotkała się detektyw Małgorzata Marczulewska? Detektyw mówi o dwóch przykładach. 

Jedna z kobiet była przedsiębiorczynią po 60-tym roku życia, która podczas wyjazdu z córką zakochała się bez pamięci w pracowniku hotelu z Turcji. Miłość była tak silna, że do Polski córka powróciła sama, a jej matka została jeszcze na kolejny tydzień. Po zaledwie miesiącu doszło do zaręczyn, a kobieta, prowadząca swoją działalność gospodarczą absolutnie odcięła się od rodziny, która nie aprobowała związku

– mówi detektyw Marczulewska. 

Sprawę do detektywa zgłosiła córka kobiety, która jak się później okazało została oszukana przez 27-latka.  

Obiecywał, deklarował, ale pieniędzy nie posiadał. Oszukana kobieta wpłaciła ponad 300 tysięcy złotych na to, by mógł zamknąć swoje sprawy w Turcji i przyjechać do Polski. Nie przyjechał

– mówi detektyw Marczulewska. 

Inny przykład dotyczy lekarki ze Szczecina, która zakochała się w mężczyźnie podczas wyjazdu do Maroka. Lekarka miała 45 lat i była bardzo atrakcyjną rozwódką. Bez pamięci rozkochał ją w sobie 22-letni Markokańczyk, który był masażystą w luksusowym hotelu. 

Mężczyzna tak zmanipulował kobietę, że po dwóch tygodniach była gotowa zameldować go w swoim mieszkaniu, byle tylko przyjechał do Polski i miał z nią dziecko. To był jej cel nadrzędny, a 22-latek z Maroka wydawał się jej idealnym kandydatem na partnera. Ostatecznie mężczyzna przyjechał do Polski, ale z moją klientką budował relację zaledwie przez kilka tygodni, a następnie jak ustaliłam wyjechał do Berlina

– mówi detektyw Marczulewska.  

Detektyw Marczulewska przyznaje, że relacje cudzoziemców i Polek mają podobne schematy – miłość, namiętność, deklaracje, wielkie uczucie naprzeciw światu, a następnie: wielkie rozczarowanie.  

Co ważne, wiele spraw trafia do detektywów, gdy straty finansowe są wielkie, rozstanie nastąpiło albo gdy o pomoc proszą np. przyjaciółki czy rodzina zakochanej i nieracjonalnie oceniającej sytuację życiową kobiety.  

Miłość na kłódkę. Tu zakochani zostawiają symbol swoich uczuć

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI