Sezon na swetry oficjalnie otwarty. Tym razem jednak Levi’s® podchodzi do niego z przymrużeniem oka. Marka wychodzi poza dobrze znane świąteczne schematy, stawiając na wyraziste tekstury, swobodne podejście do stylu i sporą dawkę humoru. Jest miękko, trochę surrealistycznie i zdecydowanie daleko od klasycznej świątecznej pocztówki.
W centrum tej historii pojawia się Fuzzyeti - ogromny, futrzasty bohater, który początkowo budzi strach, ale ostatecznie znajduje swoje miejsce w grupie. To właśnie wokół niego Levi’s® buduje surrealistyczne uniwersum, w którym miękkie tekstury przejmują kontrolę nad otoczeniem, zamieniając zwyczajne świąteczne sceny w lekko absurdalne obrazy. Historia Fuzzyetiego, choć opowiedziana z humorem, dotyka czegoś bardzo ludzkiego, potrzeby bliskości, akceptacji i poczucia przynależności. W modowej odsłonie kampanii pierwsze skrzypce grają dzianiny. Mięsiste swetry, kardigany i wyraziste sploty spotykają się z tym, co Levi’s® zna najlepiej - denimem. Luźne kroje, warstwy, sztruks czy klasyczne kurtki Trucker Jacket składają się na zimową garderobę, w której liczy się przede wszystkim własny styl.
To również zachęta do eksperymentowania z proporcjami, kontrastami i fakturami. Sweter nie musi być jedynie praktyczną warstwą na chłodniejsze dni, a jeansy nie zawsze muszą grać główną rolę. Im więcej nieoczywistych połączeń, tym ciekawiej.
Kampania „Let’s Get Fuzzy” przypomina, że ciepło to coś więcej niż kolejna warstwa ubrań. To także bliskość, wspólne chwile i ludzie, przy których możemy być sobą.