Amanda Majchrzak - specjalistka specjalizująca się w pielęgnacji manualnej twarzy oraz Skin Care Expert Lancôme opowiada o masażu Kobido. Dla kogo jest i jak go wykonywać?
Czym właściwie jest masaż Kobido?
Kobido jest tradycyjną japońską techniką masażu twarzy. W przeciwieństwie do bardzo delikatnych masaży relaksacyjnych charakteryzuje się bardziej intensywną pracą na tkankach. W zależności od etapu masażu stosuje się między innymi głaskanie, ugniatanie, rozcieranie, oklepywanie oraz szybsze ruchy wykonywane na wybranych obszarach twarzy.
Celem masażu nie jest wyłącznie działanie na skórę. Techniki obejmują również mięśnie, tkankę podskórną oraz obszary związane z napięciem twarzy. To właśnie dlatego prawidłowo wykonany masaż może dawać poczucie rozluźnienia i odprężenia, a twarz po zabiegu może wyglądać na bardziej wypoczętą.
Warto jednak oddzielić efekty, które możemy rzeczywiście uzyskać, od obietnic pojawiających się w internecie. Masaż nie zatrzyma procesu starzenia i nie zastąpi zabiegów medycznych czy chirurgicznych. Może natomiast być bardzo wartościowym elementem pielęgnacji i dbania o dobrostan.
Dlaczego warto masować twarz?
Twarz, podobnie jak pozostałe części ciała, może gromadzić napięcie. Zaciskanie szczęki, stres, długotrwała praca przed komputerem czy częste marszczenie czoła mogą powodować zwiększone napięcie mięśniowe.
Masaż może pomóc w rozluźnieniu napiętych struktur i poprawić subiektywne odczucie komfortu. Dla wielu osób jest również formą relaksu, która pomaga na chwilę zwolnić i skupić uwagę na własnym ciele. Delikatny masaż może także czasowo poprawić ukrwienie skóry. Po zabiegu twarz często wygląda na bardziej świeżą i rozświetloną. Mechaniczne pobudzenie tkanek oraz odpowiednia pielęgnacja mogą sprawić, że skóra wydaje się bardziej miękka i elastyczna.
W przypadku obrzęków znaczenie może mieć również prawidłowe wykonywanie delikatnych technik wspierających odpływ płynów z tkanek. Trzeba jednak pamiętać, że intensywność masażu powinna być dostosowana do celu i kondycji skóry.
Czy Kobido naprawdę działa jak lifting?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Po masażu twarz może wyglądać na bardziej napiętą, wypoczętą i smuklejszą. Część osób zauważa również wyraźniejsze kontury żuchwy czy policzków. W dużej mierze są to jednak efekty związane z rozluźnieniem napiętych mięśni, poprawą mikrokrążenia oraz zmniejszeniem przejściowego obrzęku.
Nie oznacza to, że masaż trwale zmienia anatomię twarzy. Masaż nie usuwa nadmiaru skóry, nie likwiduje tkanki tłuszczowej i nie jest odpowiednikiem chirurgicznego liftingu. Dlatego określenie „naturalny lifting” warto traktować jako opis efektu wizualnego, a nie dosłowne działanie zabiegu.
Największą wartością regularnego masażu może być właśnie jego kompleksowość: praca z napięciem, relaks, poprawa komfortu oraz chwilowa poprawa wyglądu skóry.
Kobido nie jest jednak dla każdego
Choć masaż twarzy wydaje się bardzo bezpiecznym zabiegiem, istnieją sytuacje, w których należy z niego zrezygnować lub wcześniej skonsultować się ze specjalistą. Przeciwwskazaniem mogą być między innymi aktywne infekcje i stany zapalne skóry, świeże urazy, niektóre choroby skóry, świeże zabiegi medycyny estetycznej oraz sytuacje, w których intensywne oddziaływanie na tkanki mogłoby być niewskazane. Szczególnej ostrożności wymagają osoby z problemami naczyniowymi, skłonnością do powstawania siniaków czy innymi chorobami przewlekłymi. Po niektórych zabiegach medycyny estetycznej trzeba również odczekać odpowiedni czas przed rozpoczęciem masażu. Dlatego przed intensywnym masażem Kobido warto poinformować osobę wykonującą zabieg o stanie zdrowia, przyjmowanych lekach oraz niedawno wykonywanych procedurach.
Czy można zrobić masaż twarzy samodzielnie w domu?
Tak i wcale nie trzeba od razu wykonywać bardzo intensywnych technik. Domowy automasaż może być znacznie prostszy niż profesjonalny masaż Kobido. Najważniejsze jest przygotowanie skóry i wykonywanie ruchów w sposób delikatny, kontrolowany oraz zgodny z anatomią twarzy. Przed rozpoczęciem należy dokładnie oczyścić skórę. Następnie warto zastosować produkt zapewniający odpowiedni poślizg – może to być olejek lub kosmetyk przeznaczony do masażu. Dzięki temu ograniczamy tarcie i niepotrzebne rozciąganie skóry.
Automasaż można rozpocząć od delikatnego głaskania twarzy, a następnie przejść do łagodnych ruchów w kierunku zewnętrznych części twarzy. W okolicy oczu szczególnie ważna jest ostrożność – skóra jest tam cienka i delikatna, dlatego nie należy jej mocno ugniatać ani pocierać.
Nie trzeba również masować twarzy przez pół godziny. Kilka minut regularnego, świadomego masażu może być lepszym rozwiązaniem niż sporadyczna, bardzo intensywna sesja.
Mocniej nie znaczy lepiej
To jedna z najważniejszych zasad automasażu. W internecie często widzimy bardzo energiczne ruchy, mocne szczypanie skóry czy intensywne przesuwanie tkanek. Nie należy jednak zakładać, że im mocniejszy masaż, tym lepszy efekt. Skóra twarzy jest delikatna, a nadmierna siła może prowadzić do podrażnienia, zaczerwienienia lub powstawania siniaków. Szczególnej ostrożności wymagają osoby z cerą naczynkową i skłonnością do rumienia. Masaż powinien być przyjemny. Ból, pieczenie czy silne podrażnienie nie są oznaką skuteczności.
Masaż jako element codziennego rytuału
Największą zaletą masażu twarzy może być jego regularność. Nie musi być skomplikowanym zabiegiem wykonywanym wyłącznie w profesjonalnym gabinecie. Kilka minut świadomej pracy z twarzą może stać się częścią wieczornej pielęgnacji. To moment, w którym nie tylko dbamy o skórę, ale również dajemy sobie chwilę relaksu. Profesjonalny masaż Kobido może być natomiast ciekawym uzupełnieniem pielęgnacji, szczególnie jeśli zależy nam na bardziej kompleksowej pracy z napięciem i tkankami twarzy. Warto jednak wybierać osoby odpowiednio przeszkolone i zawsze informować je o swoim stanie zdrowia.
Masaż twarzy nie jest cudownym sposobem na zatrzymanie czasu. Jest za to prostą metodą, która może wspierać dobre samopoczucie, relaks i wygląd skóry. A w pielęgnacji właśnie regularność, rozsądek i dopasowanie metod do własnych potrzeb są znacznie ważniejsze niż spektakularne obietnice
Amanda Majchrzak - specjalistka specjalizująca się w pielęgnacji manualnej twarzy. Skin Care Expert Lancôme. Karierę w branży Beauty rozpoczęła 9 lat temu pracując dla luksusowych marek kosmetycznych. Praca jest jej największą pasją. Ma okazję dzielić się swoim doświadczeniem w dziedzinie pielęgnacji oraz terapii manualnej twarzy. Jest współautorem wielu projektów Beauty. W pracy stawia na nieustanny rozwój dlatego rozwija się pod okiem najlepszych specjalistów w Europie. Na co dzień pracuje w Instytucie Piękna Lancôme na terenie całej Polski gdzie wykonuje zabiegi pielęgnacyjne oraz masaże manualne twarzy.