Już w starożytnym Egipcie wąż był utożsamiany z boską energią i ochroną. Kobry zdobiły insygnia faraonów, a amulety w kształcie węża noszono blisko ciała, wierząc, że chronią przed chorobami i złymi wpływami. W starożytnej Grecji i Rzymie wąż symbolizował regenerację i ciągłość życia, stąd jego obecność w ikonografii medycznej, ale też w biżuterii noszonej jako talizman. W średniowieczu i renesansie motyw ten zyskiwał kolejne znaczenia: wiedzy, tajemnicy, siły duchowej.
Szczególny powrót węża w biżuterii nastąpił w XIX wieku, w epoce wiktoriańskiej. To wtedy bransolety i pierścionki w formie oplatającego się węża stały się symbolem wiecznej miłości, lojalności i nieskończoności. Co istotne, nie były to ozdoby tworzone na pokaz. Często miały charakter bardzo osobisty, intymny, znany tylko osobie noszącej i jej najbliższemu otoczeniu.
Ten kontekst historyczny sprawia, że motyw węża zawsze funkcjonował w biżuterii jako nośnik znaczeń, a nie czysta forma. Serpentéa wpisuje się w tę tradycję, ale interpretuje ją na nowo. Zamiast ciężkich, dosłownych kształtów proponuje płynne linie, spiralne formy i subtelne detale, które bardziej sugerują ruch i energię niż ją deklarują.
Elementy kolekcji wykonane są ze srebra próby 925 w wersjach klasycznych oraz pozłacanych i uzupełnione cyrkoniami, które delikatnie pracują ze światłem. Kolczyki, pierścionki, bransoletki i naszyjniki z linii Serpentéa nie dominują stylizacji. One ją oplatają podobnie jak symboliczny wąż podkreślając gest, ruch dłoni, linię szyi czy nadgarstka.
- „Motyw węża od tysięcy lat funkcjonuje jako symbol przemiany i siły. Wprowadzając Serpentéę, zależało nam na tym, by zachować to znaczenie, ale opowiedzieć je językiem współczesnym - prostym, lekkim i bliskim codzienności” - mówi Tomasz Osman, prezes i współwłaściciel marki SAVICKI.
Współczesny rynek biżuterii coraz wyraźniej pokazuje zmianę w podejściu do luksusu. Odchodzimy od ostentacyjnych form na rzecz projektów, które niosą emocjonalną wartość. Biżuteria przestaje być deklaracją statusu, a coraz częściej staje się osobistym rytuałem, czymś, co nosimy dla siebie, niekoniecznie dla innych.
Serpentéa odpowiada na tę potrzebę. To kolekcja dla osób, które cenią znaczenie ukryte w detalu. Dla tych, którzy postrzegają biżuterię jako element tożsamości, a nie jedynie dodatek do stylizacji. Symbol węża w tym kontekście staje się metaforą zmiany, dojrzewania, zamykania etapów, budowania nowej pewności siebie.
- „Obserwujemy, że klienci szukają w biżuterii historii, z którą mogą się utożsamić. Nie chodzi już tylko o wygląd, ale o sens noszenia” - dodaje Tomasz Osman.
Serpentéa nie jest kolekcją sezonową. To projekt osadzony w historii, ale wprowadzony z myślą o współczesnym rytmie życia. Łączy to, co uniwersalne i ponadczasowe, z nowoczesną formą, która sprawdza się na co dzień.
Biżuteria inspirowana wężem od zawsze była czymś więcej niż ozdobą. Była znakiem przejścia, ochrony i wewnętrznej siły. Serpentéa przypomina, że te znaczenia są nadal aktualne, tylko dziś opowiadamy je ciszej, bardziej świadomie i na własnych zasadach.
Komentarz ekspercki: Tomasz Osman, prezes i współwłaściciel marki SAVICKI.
i
i
i