Wiele kobiet ma liczne kompleksy i nie akceptuje swojego ciała. Nic dziwnego. W mediach promowane są idealnie zgrabne, szczupłe i piękne kobiety. Nie jest tajemnicą, że nikt idealny nie jest, ale mimo tego każdy próbuje dążyć do doskonałości, stosując drogie kremy, odchudzając się, ostro trenując, a odważniejsi sięgają po drastyczne metody - botoks, lifting, operacje plastyczne. Właśnie dlatego duże wrażenie w sieci robi grupa chorych kobiet, która nie wstydzi się swoich wad i publikuje selfie na Instagramie. Kobiety te cierpią na różne choroby skórne - bielactwo, łuszczycę czy inne, nietypowe choroby. Kobiety publikują swoje zdjęcia na Instagramie, by walczyć z dyskryminacją, jednocześnie zachęcając do samoakceptacji bez względu na wszystko.
Winnie Harlow to najpopularniejsza na świecie modelka z bielactwem. Na swoim profilu na Instagramie publikuje zarówno zdjęcia z sesji, jak i prywatne selfie. Swoją chorobę zmieniła na atut i jest najbardziej charakterystyczną modelką.
Ciery Swaringen przez całe życie była wyzywana od brudasów i dalmatyńczyków. Dziewczyna cierpi na rzadką chorobę skóry - posiada znamiona melanocytowe, które pokrywają 70 proc. jej ciała. Sama twierdzi, że teraz czuje się w swoim ciele wspaniale.
Giorgia Lanuzza cierpi na łuszczycę, a jej ciało pokrywają liczne czerwone plamy. - Byłam nastolatką, a wszystko, czego chciałam to być jak inne dziewczyny w moim wieku (...) Zamiast tego moja skóra była czerwona i brzydka - czułam się jak dziwak w porównaniu do innych dziewcząt w moim wieku i robiłam wszystko, aby to ukryć - wyznała dziewczyna. Teraz Giorgia akcpetuje swoje ciało i pokazuje je na Instagramie.
Mui Thomas cierpi na chorobę zwaną "rybia łuska". Jej skóra jest gruba, napięta, ze skłonnościami do podrażnień i infekcji. Kobieta zaakcpetowała swój wygląd i skupia się na swojej pasji - rugby.
Zobacz: Ten mistrz Photoshopa może mieć w łóżku każdą celebrytkę! [DUŻO ZDJĘĆ]
Przeczytaj też: Łyżka do selfie?! Co to jest selfiespoon?