Chcielibyśmy jak najdłużej trzymać dzieci pod naszymi opiekuńczymi skrzydłami. Jednak spójrzmy prawdzie w oczy - chwila, kiedy wreszcie pozwolimy naszym pociechom na samodzielność, musi kiedyś nadejść. Chcemy przecież wychować młodych ludzi, którzy dobrze radzą sobie w życiu.
Dziecko w podróży
Zadajemy sobie jednak pytanie, kiedy ma to nastąpić? Czy nasze dziecko jest już na tyle dojrzałe, że możemy pozwolić mu samemu pokonywać drogę do szkoły? Zwłaszcza jeśli jest to kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów i trzeba je pokonać pociągiem.
Ani polskie przepisy, ani regulamin kolei nie precyzują, kiedy dziecko może podróżować samo. Według Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dziecko aż do 18. roku życia pozostaje pod władzą rodzicielską. Decyzja, że nasza pociecha może samodzielnie odbyć podróż pociągiem, pozostaje więc w gestii rodziców lub opiekunów.
Zasady bezpieczeństwa
Zanim wyprawimy naszą pociechę w samodzielną drogę do szkoły, pokonajmy ją razem z dzieckiem kilka razy. Przekażmy mu, jakie są zasady zachowania na dworcu kolejowym, powiedzmy, że pod żadnym pozorem nie wolno przechodzić przez tory w niedozwolonym miejscu i że trzeba odsunąć się od krawędzi peronu. Pokażmy, jak wsiadać i wysiadać bezpiecznie z pociągu. Poradźmy, jak poznać, że już dojeżdżamy do celu, np. pamiętaj, wysiadasz na następnym przystanku albo gdy zobaczysz wieżę kościoła ponad drzewami, szykuj się do wyjścia.
Uczulmy nasze dziecko, że zawsze musi mieć przy sobie ważny bilet i legitymację szkolną z aktualną pieczątką. To ważne, bo jeśli pociągiem podróżuje dziecko w wieku poniżej 13. roku życia bez ważnego biletu, dokumentu tożsamości oraz opiekuna, to obsługa pociągu jest zobowiązana zawiadomić o tym fakcie policję. Ta zaś musi ustalić tożsamość dziecka i podjąć kroki niezbędne dla zapewnienia jego bezpieczeństwa.
Lepiej bliżej konduktora
Uczulmy dziecko, by było ostrożne w tłoku. Trzeba wtedy dobrze się trzymać, uważać na dokumenty, pieniądze czy smartfon, a plecak lepiej zdjąć z pleców i trzymać w ręku. Plecaka też nie powinno się zostawiać bez opieki.
Uczulmy też nasze dziecko, by unikało pustych wagonów i przedziałów ani nie przyjmowało poczęstunków od przypadkowo poznanych osób. Nieufność w stosunku do nieznanych osób to zasada, która sprawdzi się nie tylko w podróży! Warto, by dziecko usiadło w pobliżu konduktora, który na pewno zwróci uwagę na jego bezpieczeństwo.
Zobacz także: SKANDAL po promocji w Rossmannie. Klienci czują się OSZUKANI