- Jak podają materiały Federal Deposit Insurance Corporation, cena wymarzonego sprzętu na sklepowej półce rzadko obejmuje ukryte opłaty aktywacyjne i koszt baterii
- Zwykły spacer po mieście uświadamia dziecku sens płacenia podatków na namacalnym przykładzie wyremontowanej drogi i oświetlonej ulicy
- Organizacja Consumer Financial Protection Bureau zaleca wspólne analizowanie paska wypłaty, aby uchronić nastolatka przed gorzkim rozczarowaniem przy bankomacie
- Domowa pożyczka na nową grę z naliczeniem drobnej opłaty błyskawicznie uczy dziecko mechanizmu działania prawdziwych odsetek
Dziecko chce kupić telefon, ale brakuje mu pieniędzy. Skąd te ukryte koszty?
Wyobraź sobie sytuację, w której twoja pociecha oszczędza na wymarzony sprzęt i idzie do sklepu, ale przy kasie okazuje się, że kwota na metce to nie wszystko. Takie sytuacje często budzą frustrację u najmłodszych, bo przecież odłożyli dokładnie tyle pieniędzy, ile widniało na wystawie. Problem polega na tym, że cena podstawowa rzadko obejmuje wszystkie potrzebne dodatki i usługi.
Dzieje się tak dlatego, że producenci często nie wliczają do głównej kwoty rzeczy absolutnie niezbędnych do działania danego sprzętu. Jak możemy przeczytać w materiałach Federal Deposit Insurance Corporation, przy zakupie telefonu nierzadko trzeba doliczyć opłatę aktywacyjną, specjalny podatek od sprzedaży czy nawet koszt samej baterii. Warto uczulić dziecko, żeby zawsze uważało na drobny druk i przed planowanym zakupem dopytało sprzedawcę o całkowity i ostateczny koszt.
Jak prosto wytłumaczyć dziecku, czym są podatki? Sprawdzone sposoby
Kiedy spacerujecie po mieście, dobrym pomysłem może być pokazanie palcem konkretnych rzeczy, które są opłacane z naszych wspólnych pieniędzy. Zamiast rzucać trudnymi słowami, powiedz po prostu, że podatki to taka zrzutka wszystkich dorosłych, żebyśmy mogli mieć darmowe szkoły, bezpieczne drogi i oświetlenie na ulicach. Amerykański urząd Internal Revenue Service podpowiada fajne ćwiczenie, w którym rodzic siada z dzieckiem i wspólnie sprawdzają, z jakich publicznych i darmowych usług korzystali w ciągu ostatnich dwóch dni. Kiedy maluch uświadomi sobie, że jazda po równym asfalcie czy zabawa w miejskim parku są możliwe właśnie dzięki podatkom, dużo szybciej zrozumie sens dzielenia się pieniędzmi z państwem. W ten sposób zrzutka na straż pożarną czy osiedlową bibliotekę staje się dla dziecka czymś zupełnie normalnym i niezwykle namacalnym.
Jak pokazać dziecku różnicę między wypłatą brutto i netto? Lista potrąceń
Kiedy rozmawiasz z nastolatkiem o pierwszej pracy, warto usiąść razem z przykładowym paskiem wypłaty i pokazać, dlaczego na konto trafia mniej pieniędzy, niż obiecywał szef na rozmowie kwalifikacyjnej:
- kwota brutto, czyli wszystkie pieniądze zarobione przez ciebie przed jakimikolwiek odliczeniami
- składki na ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne, które pracodawca pobiera z twojej pensji na czas choroby lub starości
- zaliczki na podatek dochodowy, o którym mówiliśmy wcześniej przy okazji budowy dróg i szkół
- kwota netto, czyli tak zwana wypłata na rękę, którą faktycznie możesz wydać w sklepie
Zrozumienie tych odliczeń pozwala młodemu człowiekowi o wiele lepiej planować swoje przyszłe wydatki. Organizacja Consumer Financial Protection Bureau zwraca uwagę, że taka krótka lekcja z paskiem wypłaty to najlepszy sposób, aby uniknąć późniejszego rozczarowania przy bankomacie.
Kieszonkowe i odsetki. Jak uczyć dziecko oszczędzania oraz pożyczania?
Twoje dziecko prawdopodobnie trzyma swoje oszczędności w tradycyjnej skarbonce, ale warto mu uświadomić, że pieniądze mogą same na siebie zarabiać. Mechanizm ten działa w dwie strony, bo odsetki to z jednej strony nagroda za trzymanie gotówki w banku, a z drugiej strony opłata za to, że ktoś pożyczył nam swoje pieniądze. Zrozumienie tego podwójnego działania to absolutna podstawa mądrego zarządzania domowym budżetem w dorosłym życiu.
Najlepiej wytłumaczyć to na prostych liczbach, zakładając wspólnie lokatę lub dając pożyczkę z domowej kasy. Jeśli wpłacicie do banku 400 złotych, a bank po miesiącu dorzuci od siebie kilkanaście złotych nagrody, wasz nowy kapitał będzie większy i w kolejnym miesiącu wygeneruje jeszcze więcej pieniędzy. W sytuacji odwrotnej, gdy dziecko pożyczy od ciebie 300 złotych na nową grę, umówcie się na symboliczną opłatę za tę pożyczkę, żeby pociecha zrozumiała, że pożyczone pieniądze zawsze kosztują trochę więcej, niż wynosi ich początkowa kwota.
Źródła:
Consumer Financial Protection Bureau (CFPB) — “Teen years and young adulthood: What’s on a pay stub”
Federal Deposit Insurance Corporation (FDIC) — “Money Smart News for Kids | Complete Packet”