Być może już niedługo będziemy mogli oglądać w ogrodach zoologicznych spacerujące mamuty. Zespół naukowców z Rosji i USA odtworzył około 80 procent DNA tego wymarłego zwierzęcia.
Naukowcy są coraz bliżsi sklonowania mamuta. Większość wykorzystanego materiału genetycznego w projekcie, pochodzi z zamarzniętych zwierząt w lodzie Syberii. W tamtejszych warunkach idealnie zachowały się włosy mamutów, które znakomicie nadają się do odtworzenia kodu DNA.
Żeby upewnić się, że genom z sierści należy do mamuta, naukowcy porównali go do
kodu DNA afrykańskiego słonia. Okazało się, że mamut i słoń
różnią się od siebie zaledwie w 0,6 procent.
Wielu naukowców od dawna chce przywracać zaginione gatunki do życia. Większość uczonych wierzy, że w przyszłości będzie to powszechnie stosowane.
Na razie istnieje jeszcze problem z tworzeniem sztucznych chromosomów.
- Nie mamy pojęcia - jeszcze - ile chromosomów miały mamuty -
powiedział Hendrik Poinar, genetyk z McMaster University w Ontario.
Patrząc na
rozwój dzisiejszej technologii i medycyny możemy być optymistami. Całkiem możliwe, że już niedługo zobaczymy żywego mamuta.