Nie bój się udzielać pierwszej pomocy

2011-06-24 4:00 SE

Chociaż jej zasady są bardzo proste, często nie mamy o nich pojęcia. Z badań firmy ExxonMobil wynika, że aż 66 proc. kobiet i 51 proc. mężczyzn w razie wypadku nie potrafiłoby poprawnie udzielić poszkodowanym pierwszej pomocy. A czas jest tutaj naprawdę bardzo ważny i liczy się każda chwila. Po czterech minutach bez oddychania następują zmiany w mózgu.

Co robimy, gdy widzimy wypadek i nieprzytomnych ludzi? Niestety, często jest tak, że w najlepszym razie wzywamy pogotowie, a cenne dla życia i zdrowia ofiar minuty bezpowrotnie mijają. Wystarczy poświęcić parę chwil na naukę zasad pierwszej pomocy, żeby w razie tragedii uratować życie przypadkowym ludziom lub bliskiej osobie. Pamiętaj też, że nieudzielenie pomocy w miarę swoich możliwości i umiejętności jest przestępstwem i grożą za to nawet 3 lata więzienia.

Widzimy wypadek

Ratownicy medyczni przy każdej okazji omawiania zasad pierwszej pomocy przypominają - pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, jest zorientowanie się, czy możemy udzielić pomocy w sposób bezpieczny, to znaczy, czy nam samym oraz osobie poszkodowanej nie zagraża niebezpieczeństwo. Jeśli sam jedziesz autem, zatrzymaj się, zapal światła awaryjne. Ustaw trójkąt ostrzegawczy. Staraj się nie dopuścić do zapalenia uszkodzonego pojazdu, odcinając kable od akumulatora lub staraj się go ugasić, używając swojej gaśnicy - stojąc w bezpiecznej odległości od pojazdu.

Zobacz, czy ofiara jest przytomna

Ustal, czy poszkodowana osoba jest przytomna. Lekko potrząśnij ją za ramiona, pytając: "Czy pan/pani mnie słyszy?". Jeśli nie ma reakcji, głośno wołaj o pomoc. Potem odwróć poszkodowanego na plecy i udrożnij drogi oddechowe: jedną dłoń połóż na czole poszkodowanego, odchylając jego głowę do tyłu, palcami drugiej dłoni podnieś do góry brodę. Sprawdzaj przy tym przez 10 sekund, czy osoba prawidłowo oddycha. Jeśli tak, ułóż ją w pozycji bezpiecznej bocznej, zapobiegającej zachłyśnięciu, i dzwoń pod 112 lub 999. Czekając na przyjazd karetki, sprawdzaj oddech. Jeśli ofiara nie oddycha prawidłowo, zaczynaj przywracanie oddechu.

30 ucisków, 2 oddechy

Nasadę jednej dłoni połóż na środku klatki piersiowej poszkodowanego, drugą dłoń na grzbiecie pierwszej. Klęcz nad poszkodowanym z ramionami wyprostowanymi w łokciach. Nasadą dłoni zrób 30 ucisków na głębokość 4-5 cm w głąb klatki piersiowej. Potem wykonaj dwa oddechy ratownicze: najpierw udrożnij drogi oddechowe, zaciskając nos rannego ręką umieszczoną na jego czole. Weź oddech i powoli wdmuchuj powietrze do ust, patrząc, czy przy wydechu opada klatka piersiowa. Następnie znów wykonaj 30 ucisków, potem znów dwa oddechy i tak na przemian, aż chory zacznie oddychać, przyjedzie karetka lub nie opadniemy z sił.

Gdy ratujemy dziecko

Uwaga! Są ważne różnice w przywracaniu oddechu u dziecka i dorosłego. Jeśli poszkodowane jest dziecko, początkowo wszystko wygląda tak samo - upewnij się, czy możesz pomóc, sprawdź przytomność, udrożnij drogi oddechowe, sprawdzając, czy dziecko prawidłowo oddycha. Jeśli tak, ułóż je w pozycji bezpiecznej i regularnie oceniając oddech, wezwij pomoc. Jeśli nie, zrób 5 oddechów ratowniczych: udrożnij drogi oddechowe, kciukiem i palcem wskazującym ręki leżącej na czole zaciśnij nos, rozchyl lekko usta dziecka, utrzymując uniesienie brody, weź oddech i powoli wydmuchuj powietrze do ust dziecka przez 1-1,5 sekundy. Obserwuj klatkę piersiową - powinna unosić się przy wdechu i opadać przy wydechu. Jeśli brak oznak krążenia, uciskaj klatkę piersiową, umieszczając nadgarstek jednej ręki na wysokości 1/3 dolnej powierzchni mostka i uciskaj tak, by obniżyć mostek do jednej trzeciej głębokości klatki. Wykonuj naprzemiennie 30 ucisków i dwa oddechy.

Niemowlę

U dziecka młodszego niż jeden rok aby przywrócić oddech, udrożnij najpierw drogi oddechowe, nabierz powietrza i obejmij swoimi ustami usta i nos niemowlęcia. Wykonaj do nich powolny wydech przez 1-1,5 sekundy, patrząc na klatkę piersiową - powinna unosić się przy wdechu i opadać przy wydechu. U niemowląt uciski klatki piersiowej wykonuj nie całą dłonią, tylko opuszkami dwóch palców.

Przyłącz się do narodowego eksperymentu bezpieczeństwa

Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa "Weekend bez Ofiar" to akcja, która buduje wokół idei bezpieczeństwa drogowego koalicję wszystkich uczestników ruchu drogowego: kierowców, pasażerów, rowerzystów. Długofalowym celem jest ograniczenie liczby śmiertelnych wypadków na polskich drogach.

Najważniejszym elementem akcji, a także gwarancją jej sukcesu jest przyłączenie się jak największej liczby osób, które stosować będą zasady bezpiecznego poruszania się po drogach. Wielki finał akcji to "Weekend bez Ofiar", który zaplanowano na 24-26 czerwca. W ramach Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa przez cały czerwiec w różnych miastach Polski odbywają się pikniki edukacyjne. Organizatorem Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa "Weekend bez Ofiar" jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz partnerzy przedsięwzięcia.

Wyślij koniecznie SMS-a, zanim wyruszysz w podróż

Podróż na wakacje w "Weekend bez Ofiar" ułatwi usługa SMS Info. Pod numer 71551 (1 zł + VAT) abonenci wszystkich sieci mogą zgłaszać chęć otrzymywania informacji o sytuacji drogowej w wybranych regionach. W treści wiadomości należy wpisać kody województw, z których informacje chcemy otrzymywać. W jednym zgłoszeniu można umieścić do trzech kodów, oddzielając każdy z nich kropką, np. DS.OP.SL (dolnośląskie, opolskie, śląskie). W odpowiedzi otrzymamy informacje o utrudnieniach w ruchu na drogach krajowych, a w dniach 24-26 czerwca br. o pogodzie, korkach i objazdach. Kody województw: DS dolnośląskie, KP kujawsko-pomorskie, LB lubelskie, LS lubuskie, LD łódzkie, MP małopolskie, MZ mazowieckie, OP opolskie, PK podkarpackie, PL podlaskie, PM pomorskie, SL śląskie, SK świętokrzyskie, WM warmińsko-mazurskie, WP wielkopolskie, ZP zachodniopomorskie.

telefon 112 lub 999

Dzwoniąc po pomoc, zachowaj zimną krew i nie trać czasu. Zgłoś wypadek w następujący sposób: 1. Przedstaw się; 2. Podaj numer, z którego dzwonisz; 3. Powiedz spokojnie i konkretnie, co i gdzie się stało, ile osób potrzebuje pomocy.

Najnowsze