- Choć barmani są coraz lepiej wyszkoleni, to jak w każdym zawodzie i tu trafiają się czarne owce - mówi Marcin Osypiński (29 l.), właściciel szkoły barmańskiej Flair Academy i ambasador World Flair Association. - Istnieje parę sztuczek, które stosują nieuczciwi barmani, chcąc zaoszczędzić kosztem klienta - przestrzega nasz ekspert i radzi, jak się przed tym bronić. - Przede wszystkim pamiętajmy, że w dobrym lokalu koktajle przyrządzane są na oczach gości. Jeśli barman chowa się z tą czynnością pod barem, powinniśmy stać się czujni - radzi Osypiński. Jego zdaniem zaniepokoić powinny nas również góry lodu w szklance. W jednym drinku nie powinno być więcej niż 4 kostki lodu.
Barmani nabierają cię, gdy:
- Nalewają niepełne miary. Wystarczy, że barman wleje do drinka 5-10 ml alkoholu mniej niż powinien, a w ciągu jednej nocy zaoszczędzi kilka butelek alkoholu.
- Dodają zbyt dużo kostek lodu do drinków.
- Wlewają inny alkohol niż ten, który zamawialiśmy.
- Nalewają niewielką ilość alkoholu na samą górę napoju bezalkoholowego. Ta metoda ma przekonać klienta, który już jest na rauszu, że pije drinka, a nie sam sok.