Jeszcze jako szczenię Ayla zaczęła zmagać się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W ciągu trzech lat odbyła blisko 250 wizyt weterynaryjnych. Nie chciała jeść, traciła na wadze, cierpiała z powodu przewlekłych problemów gastrycznych i kolejnych infekcji. Każdy posiłek był wyzwaniem. Przełom przyszedł zupełnie niespodziewanie. Partner biznesowy Mirka Wosia, pracujący nad technologią liofilizacji żywności dla ludzi, przekazał próbki nowego produktu. To właśnie Ayla jako pierwsza się nim zainteresowała. Po raz pierwszy od wielu miesięcy sama podeszła do miski. To wydarzenie stało się początkiem czegoś znacznie większego.
Nie karmienie, a wsparcie zdrowia
Okazało się, że liofilizowane mięso przygotowane z najwyższej jakości surowca nie tylko zachęcało Aylę do jedzenia, ale stało się ważnym elementem wsparcia jej organizmu podczas leczenia. Wkrótce podobne efekty zaczęli obserwować znajomi i lekarze weterynarii, którzy pytali, gdzie można kupić taki produkt. Odpowiedź była prosta - nigdzie. Właśnie dlatego Sawrina i Mirek Woś postanowili stworzyć go sami. Tak powstała marka AYLA, nie z pomysłu na kolejny produkt, lecz z potrzeby stworzenia żywienia, które wspiera zwierzęta w chorobie, rekonwalescencji i codziennym życiu. Z czasem okazało się, że to nie jest wyłącznie opowieść o jednym psie. Tym bardziej nie o liofilizacji, technologii czy marce. To przede wszystkim historia o zmianie sposobu myślenia: z karmienia na świadome wspieranie zdrowia poprzez żywienie.
Ambicją twórców marki AYLA jest rozpowszechnienie tej zmiany i myślenia o żywieniu zwierząt nie jako o codziennym obowiązku, ale jako o jednym z najważniejszych elementów wspierania zdrowia, terapii i jakości życia. Konsekwentnie ten plan realizują. Produkty AYLA trafiły już bowiem do tysięcy psów i kotów, sprzedano ponad 300 tysięcy opakowań, a marka jako pierwsza firma z branży zoologicznej została nominowana do Godła „Teraz Polska”.
Na początku zawsze jest jakość
Liofilizacja brzmi jak proces z laboratorium, ale zasada jest prosta: świeże mięso zostaje zamrożone, a potem odparowane z wody w próżni. Bez wysokich temperatur i konserwantów. Dzięki temu zachowuje wartości odżywcze, smak i zapach niemal jak świeży produkt. Liofilizacja nie poprawia jednak jakości mięsa, a jedynie ją utrwala. Liofilizowane mięso niskiej jakości pozostanie mięsem niskiej jakości. - Właśnie dlatego naszym punktem wyjścia jest zawsze świeży surowiec najwyższej jakości human-grade, czyli taki, który bez wahania moglibyśmy położyć na własnym talerzu - zaznacza Sawrina Woś, współzałożycielka AYLI.
Różne potrzeby, różne formy wsparcia
Zdrowe zwierzę, pies po zabiegu i pacjent weterynaryjny w trakcie leczenia potrzebują innego rodzaju wsparcia żywieniowego. Dlatego AYLA rozwija trzy linie produktów. Delight to czyste, liofilizowane mięso w codziennych przysmakach dla psów i kotów. Help powstał z myślą o zwierzętach z obniżonym
apetytem lub w okresie regeneracji, bo można podać go jako dodatek do posiłku albo po uwodnieniu, w formie aromatycznego, odżywczego wsparcia. Rescue to najbardziej specjalistyczna linia AYLA, opracowana z myślą o pacjentach weterynaryjnych: zwierzętach po zabiegach, w chorobie, osłabieniu lub wtedy, gdy samodzielne jedzenie staje się problemem. Ma formę bardzo drobnego liofilizatu, który po połączeniu z płynem pozwala łatwo dostosować konsystencję do potrzeb zwierzęcia. - Rescue nie zastępuje leczenia, ale może być ważnym elementem wsparcia żywieniowego tam, gdzie organizm potrzebuje siły do walki i regeneracji - mówi Mirosław Woś.
Jedno mięso, mniej problemów
Wiele psów i kotów ma alergie lub problemy trawienne, które wymagają diety eliminacyjnej. Dlatego każdy z produktów AYLI zawiera tylko jeden rodzaj mięsa - na przykład samą pierś z kurczaka albo udziec z indyka. Dzięki temu łatwiej sprawdzić, co zwierzę dobrze toleruje. Nie chodzi o komplikowanie prostych rzeczy, tylko o uczciwe pokazanie składu.
Koty rządzą
Mówi się, że to psy mają najczulszy nos. Dane sprzedażowe AYLI sugerują jednak co innego. - Aż 80% naszej sprzedaży stanowią produkty dla kotów. To one mają najbardziej wysublimowane gusta ze wszystkich zwierząt domowych. Jeśli jedzą coś z przyjemnością i wracają po więcej, to najlepszy dowód jakości - zauważa Sawrina Woś.
Historia Sawriny, Mirka i Ayli pokazuje, że z troski o jednego psa może powstać coś, co pomaga tysiącom zwierząt. Dziś AYLA rozwija się w Polsce i za granicą, zmieniając zwykłe karmienie w świadome wspieranie zdrowia.