Przedszkolak nie zasypia na leżakowaniu. O co poprosić nauczycielkę?

Przedszkolak, który nie zasypia na leżakowaniu, nie musi mieć problemu ze snem ani zachowaniem. Szczególnie około 5. roku życia wiele dzieci rezygnuje z drzemek w ciągu dnia, choć nadal potrzebuje chwili wytchnienia po intensywnym poranku. W rozmowie z nauczycielką warto skupić się nie na wymuszaniu snu, lecz na bezpiecznej i cichej formie odpoczynku.

Dzieci siedzące na dywanie naśladują gesty nauczycielki. O relacjach w przedszkolu przeczytasz na SE.
Autor: Ksenia Chernaya/ Pexels.com
  • Leżakowanie nie jest w Polsce odgórnie obowiązkowe ani przypisane do konkretnego wieku
  • Dzieci w wieku 3–5 lat potrzebują zwykle łącznie 10–13 godzin snu na dobę
  • Brak drzemki bliżej 5. roku życia często wynika z dojrzewania rytmu snu
  • Po ustalonym czasie odpoczynku pomocne bywają książki, puzzle lub inne ciche aktywności
Pierwsza pomoc dla kobiet w ciąży - Plac Zabaw odc. 22

Brak drzemki u przedszkolaka. Czy to norma?

Nie każde dziecko w wieku przedszkolnym potrzebuje drzemki w ciągu dnia. Rezygnowanie z niej jest częstym etapem, szczególnie u starszych przedszkolaków. Samo leżenie bez zaśnięcia nie oznacza więc nieposłuszeństwa ani nie musi świadczyć o niedoborze snu.

Dzieci między 3. a 5. rokiem życia zwykle potrzebują od 10 do 13 godzin snu na dobę, razem ze snem nocnym i dziennym. Jeśli dziecko dobrze śpi w nocy, brak drzemki w przedszkolu może być zgodny z jego rytmem. Jednocześnie środek dnia nadal może być momentem, w którym potrzebuje ciszy, ograniczenia bodźców i odpoczynku dla ciała.

Zasady dotyczące leżakowania w przedszkolach

Przepisy nie określają, do jakiego wieku dziecko ma leżakować ani nie nakazują każdemu przedszkolakowi snu w południe. Organizacja odpoczynku zależy od zasad przyjętych w konkretnej placówce i jej ramowego rozkładu dnia. Dlatego warto sprawdzić statut przedszkola oraz zapytać, jak wygląda czas poobiedniego wyciszenia w danej grupie.

Rozmowa nie musi dotyczyć całkowitego zniesienia odpoczynku. Bardziej realne jest ustalenie formy, która pozwoli dziecku wyciszyć się, a równocześnie nie zakłóci snu innym dzieciom. Dla części przedszkolaków wystarcza krótki czas spokojnego leżenia i słuchania bajki.

Pomocne jest też spojrzenie na to, co dzieje się po leżakowaniu. Dziecko może być wtedy spokojniejsze, ale może też stawać się pobudzone lub sfrustrowane długim bezruchem. Taka obserwacja daje nauczycielce i rodzicowi więcej informacji niż samo stwierdzenie, że dziecko nie zasnęło.

O co poprosić wychowawcę, gdy dziecko nie zasypia?

Najlepiej poprosić o jasne ustalenie, co dziecko ma robić, jeśli nie zaśnie po określonym czasie spokojnego odpoczynku. Dobrze sprawdza się komunikat o „odpoczywaniu ciała”, a nie o obowiązku zaśnięcia. Dziecko wie wtedy, że ma leżeć cicho, nie przeszkadzać kolegom i respektować zasady grupy.

Warto omówić z nauczycielką kilka konkretnych rozwiązań:

  • ustalenie czasu spokojnego leżenia, na przykład około 30–45 minut
  • możliwość oglądania książeczki po zakończeniu krótkiego odpoczynku
  • małe pudełko z cichą układanką lub zabawką manualną przy leżaku
  • pozostawanie na własnej macie albo leżaku pod dyskretnym nadzorem dorosłego

Ciche zabawy zamiast drzemki

Cicha aktywność powinna być prosta, bezpieczna i mało pobudzająca. Dobrze sprawdzają się książki, małe puzzle, rysowanie, tablice filcowe czy niewielkie materiały do układania. Nie każda propozycja będzie jednak pasowała do zasad sali, dlatego zestaw warto wcześniej uzgodnić z nauczycielką.

Istotne jest nie tylko to, czym zajmie się dziecko, ale także gdzie i na jakich zasadach. Aktywność powinna odbywać się przy leżaku, bez chodzenia po sali, rozmów i sięgania po głośne zabawki. Nauczycielka nadal potrzebuje widzieć dziecko i móc spokojnie przypominać mu o zasadach ciszy.

Drzemka w przedszkolu a trudności z zasypianiem w domu

Jeśli dziecko zasypia w przedszkolu, a wieczorem ma problem ze snem, warto zapytać nauczycielkę o dokładne godziny jego drzemki. Pora oraz długość drzemki mogą wpływać na wieczorną senność, choć reakcje dzieci są różne. Dzięki takim obserwacjom łatwiej ocenić, czy trudność pojawia się tylko od czasu do czasu, czy powtarza się przez dłuższy okres.

W domu i w przedszkolu dobrze używać podobnych słów: teraz jest czas na wyciszenie, ciało odpoczywa, a sen może przyjść, ale nie trzeba go wymuszać. Przewidywalny rytuał po obiedzie, spokojny głos i ograniczenie pośpiechu ułatwiają przejście do odpoczynku. Dziecko mniej się wtedy koncentruje na tym, czy „musi” zasnąć.

Gdy mimo przesypiania odpowiedniej liczby godzin dziecko jest stale zmęczone lub ma wyraźny spadek energii, warto porozmawiać o tym z pediatrą. Na co dzień najważniejsze jest wspólne ustalenie z przedszkolem prostego planu: krótki odpoczynek, cicha aktywność i informacja zwrotna o tym, jak dziecko radziło sobie po południu.

Źródła:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki