Roksana Środa z "MasterChefa" radzi, jak celebrować wielkanocne biesiadowanie. Twoje jelita ci podziękują

2026-04-03 14:27

Wielkanoc to czas radości i kulinarnych pokus, którym ciężko się oprzeć. Suto zastawione stoły zachęcają do sięgania po kolejne porcje tradycyjnych dań. W pogoni za świątecznymi smakami zapominamy jednak o kluczowej zasadzie, która chroni przed późniejszymi dolegliwościami. Roksana Środa, uczestniczka programu "MasterChef" i dietetyczka kliniczna, wyjaśnia, dlaczego uważne spożywanie posiłków ma tak ogromne znaczenie dla naszego organizmu.

Nie spiesz się przy wielkanocnym stole. Celebruj każdy kęs, a twoje jelita ci podziękują. Roksana Środa - uczestniczka MasterChefa wyjawia, jak powolne jedzenie wpływa na nasz układ pokarmowy

i

Autor: Albert Pabijanek/ Archiwum prywatne
  • Wielkanocna uczta stanowi spory sprawdzian dla naszego żołądka. Roksana Środa, pracująca jako dietetyczka kliniczna, podpowiada, w jaki sposób ustrzec się przed zgubnymi skutkami łakomstwa.
  • Świadome jedzenie stanowi fundament prawidłowego trawienia. Spożywanie pokarmów w biegu fatalnie odbija się na pracy jelit oraz gospodarce hormonalnej.
  • Warto odkładać sztućce między kęsami, koncentrować się na walorach smakowych i odczekać chwilę przed sięgnięciem po słodkości. Te nieskomplikowane metody zagwarantują dobre samopoczucie w święta!

Bogato zastawiony stół przyciąga obfitością aromatów, a świąteczne przysmaki zazwyczaj obciążają organizm znacznie bardziej niż nasza codzienna dieta. Odpowiednie celebrowanie posiłków wykracza poza zwykłe dobre wychowanie czy kultywowanie tradycji – to właśnie powolne i świadome jedzenie, zwłaszcza w trakcie Wielkanocy, gwarantuje zachowanie komfortu w żołądku i pozwala uciec przed przykrym uczuciem przepełnienia oraz kłopotami z jelitami. Z tego powodu tak wielkie znaczenie ma niespieszne i uważne przeżuwanie każdego kęsa. Roksana Środa zaznacza, że rezerwując sobie czas na spokojne jedzenie i delektowanie się potrawami, realnie wspomagamy pracę układu pokarmowego i minimalizujemy ryzyko przejedzenia.

Zobacz także: Wielkanoc bez wyrzeczeń. Uczestniczka "MasterChefa" zdradza, jak prosto zmodyfikować tradycyjne potrawy, aby mogły jeść je także osoby z ograniczeniami żywieniowymi

Jak być jurorem w "MasterChefie" i nie przytyć?

Brak celebracji posiłków niszczy jelita. Uczestniczka "MasterChefa" ostrzega

W natłoku codziennych obowiązków rzadko pamiętamy o tym, by właściwie celebrować czas spędzany przy stole. Jak zauważa dietetyczka kliniczna i gwiazda programu "MasterChef", jedzenie w ciągłym pośpiechu fatalnie odbija się na funkcjonowaniu naszych jelit i zaburza cały proces trawienia.

Wbrew pozorom, proces trawienia nie zaczyna się w żołądku, ale już w jamie ustnej, a nawet można pójść dalej i powiedzieć, że w korze mózgowej. Trawienie jest procesem kontrolowanym przez układ przywspółczulny, w którym główną rolę odgrywa nerw błędny. Stres, pośpiech czy silne emocje aktywują układ współczulny - powoduje to wyrzut kortyzolu i adrenaliny, co skutkuje odpływem krwi z przewodu pokarmowego do mięśni szkieletowych. Hamowana jest perystaltyka jelit oraz wydzielanie enzymów trawiennych, przez co trawimy gorzej i dłużej. Celebrowanie posiłku pozwala utrzymać aktywność nerwu błędnego, co optymalizuje ukrwienie narządów jamy brzusznej i zapewnia płynność pasażu jelitowego. Kolejnym potwierdzeniem jest wydzielanie soku żołądkowego (niezbędnego w trawieniu), które powiązane jest z higieną jedzenia. Uważne jedzenie pozwala na pełne wykorzystanie tzw. fazy głowowej, która odpowiada za ok. 20-30% całkowitego wydzielania soku żołądkowego w odpowiedzi na posiłek. Jedząc w pośpiechu, pomijamy ten etap, co skutkuje "zaskoczeniem" układu pokarmowego, a to może prowadzić do niedokwasoty żołądka i zaburzeń trawienia. Jedzenie kojarzy nam się głównie z przewodem pokarmowym i trawieniem, ale co ciekawe - ma też wpływ na gospodarkę hormonalną! Powolne spożywanie posiłku, zwłaszcza zawierającego błonnik i białko, sprzyja łagodniejszej krzywej glikemicznej. Mniejsze wahania poziomu glukozy i insuliny przekładają się na lepsze samopoczucie po posiłku, brak tzw. "mgły mózgowej" oraz dłuższą satysfakcję z jedzenia - przekazała nam Roksana Środa.

Włączenie rytuału uważnego jedzenia do naszego życia wcale nie musi być skomplikowane. Według słów Roksany Środy, na starcie wystarczy zaledwie kilka drobnych zmian w codziennych nawykach, aby poczuć wyraźną różnicę.

Świetnie zacząć od konkretnych metod, które rewelacyjnie sprawdzą się również w okresie świąt, a później stopniowo wdrażać je do codziennych nawyków.

  • Najprostsza metoda, to odłożenie sztućców po zjedzeniu porcji. Dopóki trzymamy widelec w dłoni, podświadomie szykujemy kolejną porcję.
  • Jedząc, skup się na celebracji i wyczuciu każdego ze smaków potrawy.Jedząc bardzo szybko, część osób nie jest w stanie nawet zapamiętać smaków.
  • Zamiast dokładać jedzenie w trakcie rozmowy, nałóż wszystko, na co masz ochotę, na jeden talerz i potraktuj to, jako swój konkretny posiłek. Dzięki temu unikasz podjadania po kawałeczku, czego mózg często nie wlicza do bilansu sytości.
  • Po zjedzeniu głównego posiłku, zanim sięgniesz po deser, zaczekaj minimum 15-20 minut przerwy. Często po takiej przerwie okazuje się, że ochota na deser jest znacznie mniejsza lub znika zupełnie.
  • Pamiętaj, że święta nie muszą ograniczać się do jedzenia. To także czas poświęcony dla bliskich, który można spędzić na spacerze czy grając wspólnie w planszówki.

Sama Wielkanoc stanowi doskonałą okazję do uświadomienia sobie, że przyjmowanie pokarmów to nie wyłącznie zaspokajanie fizjologicznej potrzeby, ale również wspaniały rytuał i chwila radości. Właściwe tempo i skupienie na talerzu zagwarantują, że czas spędzony na świątecznym biesiadowaniu okaże się dla naszego organizmu niezwykle łaskawy i w pełni komfortowy.

Quiz. Wielkanoc w PRL-u. Pamiętasz, jak ją obchodzono?
Pytanie 1 z 13
Jak władze PRL-u nazywały Święta Wielkanocne?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki