- Chcesz, żeby twoja paproć miała bujne liście? Istnieje na to domowy sposób.
- Odpowiednie warunki w pielęgnacji paproci to podstawa jej dobrego wzrostu.
- Ten eliksir to prawdziwy game changer. Twoja paprotka przeżyje drugą młodość.
Utrzymanie paprotki w idealnej formie nie jest trudne. Te rośliny mają jednak swoje wymagania, które są niezbędne do jej odpowiedniego wzrostu. Należy pamiętać o odpowiednim stanowisku, odpowiedniej wilgotności i regularnym nawadnianiu. Ale spokojnie, nie musisz wydawać fortuny w sklepach ogrodniczych, by zapewnić jej dobry wzrost. Wystarczy jeden składnik, który masz w swojej kuchni. To, co zazwyczaj bezrefleksyjnie wylewamy do zlewu, może znakomicie wpłynąć na kondycję twojej rośliny. Wystarczy jeden kuchenny składnik, by roślina odwdzięczyła się spektakularnym wyglądem.
Zobacz także: Zamiokulkas nie wypuszcza liści? Ten tani składnik sprawi, że liście wystrzelą jak szalone
Kuchenny eliksir, który postawi na nogi twoją paproć
Marzysz o tym, by twoja paprotka była gęsta i zachwycała nowymi pędami? Rozwiązanie jest prostsze, niż myślisz. Cała tajemnica kryje się w... wodzie ryżowej! Choć zazwyczaj traktujemy ją jako odpad, okazuje się, że dla roślin to prawdziwa bomba witaminowa. Zawarta w niej skrobia wspiera procesy metaboliczne i rozwój korzeni, a witaminy z grupy B wspierają prawidłowy wzrost i rozwój roślin, wzmacniają system odpornościowy i poprawiają wygląd liści. W tym niepozornym płynie znajdziemy też potas, fosfor, magnez i aminokwasy.
Jak stosować wodę z ryżu?
Zanim jednak zaczniesz podlewać swoją paprotkę, musisz pamiętać o kilku kluczowych zasadach. Absolutnie nie należy używać wody z solą, bo to prosta droga do zniszczenia rośliny. Najlepiej sprawdzi się woda po białym ryżu, bogata w skrobię. Pamiętaj też, że płyn musi ostygnąć do temperatury pokojowej – wrzątek wyrządzi więcej szkody niż pożytku. Jeśli mikstura jest zbyt mętna, warto rozcieńczyć ją z czystą wodą w proporcji 1:1. Eksperci zalecają stosowanie tego triku raz na 2-3 tygodnie. W pozostałe dni podlewaj roślinę klasycznie, ale z umiarem – przelanie to błąd, którego paprotka nie wybacza.