- Jak podaje czasopismo Frontiers in Developmental Psychology, takie głośne myślenie to naturalny etap przed nauką cichego myślenia w głowie
- Zwykłe mówienie do siebie podczas zabawy pomaga maluchom w skupieniu uwagi na trudnym zadaniu i uczy powstrzymywania nagłych zachowań
- Na łamach wydawnictwa Cambridge University Press czytamy, że to głośne gadanie pojawia się najczęściej u dzieci wchodzących w wiek przedszkolny
- Głośne nazywanie złości nad rozsypanymi puzzlami to doskonały trening wyciszania emocji dla każdego małego dziecka
- Codzienne wypowiadanie pod nosem nowych scenariuszy naśladowania dorosłych mocno wspiera rozwój poznawczy dorastającego przedszkolaka
Dlaczego dziecko mówi do siebie podczas zabawy? Wyjaśniamy
Widzisz czasem, jak twój maluch układa klocki i bez przerwy coś pod nosem gada. To głośne myślenie nie jest skierowane do nikogo innego, tylko do niego samego. Jak możemy przeczytać w czasopiśmie Frontiers in Developmental Psychology, takie zachowanie to naturalny etap przejściowy między zwykłą rozmową a cichym myśleniem w głowie.
Dzieci używają słów, żeby kierować swoimi ruchami i planować to, co chcą za chwilę zrobić. Taka mowa pomaga im skupić się na trudnym zadaniu, kiedy na przykład próbują dopasować trudny element układanki. Dzięki temu zamiast działać pod wpływem nagłego impulsu, maluchy zaczynają kierować się własnymi myślami.
Jakie korzyści daje mówienie do siebie podczas zabawy?
Zastanawiasz się pewnie, co dokładnie daje twojemu dziecku takie ciągłe gadanie pod nosem. Okazuje się, że to prawdziwy trening dla małej głowy, który wspiera rozwój dziecka na kilku ważnych polach:
- pomaga w skupieniu uwagi i zapamiętywaniu tego, co dziecko ma zrobić
- pozwala wymyślać nowe scenariusze podczas zabawy w udawanie i naśladowanie dorosłych
- uczy rozwiązywania problemów i radzenia sobie z trudniejszymi zadaniami
- wspiera kontrolowanie nagłych zachowań i powstrzymuje przed impulsywnym działaniem
Badanie opublikowane na platformie PubMed Central pokazało na grupie 160 maluchów, że takie mówienie na głos w wieku około 3 lat mocno ułatwia późniejsze panowanie nad sobą. Dzięki temu w szkolnych latach łatwiej im współpracować z rówieśnikami i dorosłymi.
Do jakiego wieku dziecko mówi do siebie na głos? Odpowiadamy
Rodzice często zastanawiają się, do kiedy takie zachowanie jest zupełnie normalne i typowe. Na łamach wydawnictwa Cambridge University Press czytamy, że najwięcej głośnego mówienia do siebie pojawia się u dzieci wchodzących w wiek przedszkolny. Kiedy maluch zbliża się do 5 lub 6 roku życia, zaczyna powoli ściszać głos i to, co wcześniej mówił głośno, zamienia się w szepty albo ciche mruczenie. W pierwszych klasach szkoły podstawowej ta mowa chowa się już całkowicie w głowie i staje się cichym myśleniem, które znamy z własnego dorosłego życia. Nie ma więc żadnego powodu do niepokoju, bo to po prostu naturalny proces dorastania.
Złość i płacz podczas zabawy. Jak mówienie do siebie pomaga?
Czasami dzieci podczas zabawy zaczynają mówić na głos rzeczy, które brzmią bardzo nerwowo. Zdarza się, że maluch rzuca zabawką i mówi głośno, że jest wściekły, bo nie potrafi ułożyć puzzli. To bardzo dobra informacja, bo dziecko w ten sposób nazywa swój problem i opisuje to, co czuje w środku.
Takie głośne wyrzucanie z siebie trudnych emocji jest bardzo przydatne na przyszłość. Nawet jeśli te słowa brzmią jak zwykłe marudzenie, to właśnie w ten sposób dziecko uczy się wyciszać i kontrolować własne nerwy. Z czasem ta nabyta umiejętność sprawia, że starszak o wiele lepiej radzi sobie z gniewem w różnych stresujących sytuacjach.
Źródła: