- Jak podaje strona Amerykańskiej Akademii Psychiatrii Dziecięcej i Młodzieżowej, lęk klimatyczny wywołuje u maluchów ogromną złość oraz częste kłopoty ze snem
- Zwykła i szczera rozmowa przy kuchennym stole to najprostsza metoda na ugaszenie dziecięcych obaw o los naszej planety
- Portal UNICEF przypomina, że każdą trudną dyskusję o ekologii trzeba zawsze kończyć podaniem gotowego rozwiązania
- Wspólne gaszenie światła w pokojach czy poranny spacer do przedszkola dają dziecku poczucie kontroli i odganiają zły nastrój
- Ciągłe oglądanie w telefonie smutnych filmików o pożarach lasów potęguje u najmłodszych strach i poczucie absolutnej bezradności
Lęk klimatyczny u dzieci. Dlaczego maluchy boją się o planetę?
Coraz częściej nasze dzieci wracają ze szkoły lub podwórka z głową pełną zmartwień o to, co stanie się z naszą planetą. Jak możemy przeczytać na stronie Amerykańskiej Akademii Psychiatrii Dziecięcej i Młodzieżowej, u najmłodszych pojawia się tak zwany lęk klimatyczny, który objawia się poczuciem bezradności, złością czy problemami ze snem. Maluch słyszy strzępki informacji w telewizji i zaczyna panikować, bo nie rozumie do końca, co to wszystko dla niego oznacza.
Dzieci chłoną wszystko jak gąbka i często czują złość na dorosłych za to, w jakim stanie zostawiają im świat. Jeśli młody człowiek czuje, że nie ma żadnego wpływu na to co dzieje się z przyrodą, jego strach rośnie i może prowadzić do ciągłego zamartwiania się o przyszłość. Warto więc pokazać mu, że zamiast bać się na zapas, można zacząć działać tu i teraz w swoim własnym domu.
Jak rozmawiać z dzieckiem o ekologii bez wywoływania strachu?
Dobrym pomysłem na start jest po prostu szczera rozmowa przy kuchennym stole, żeby dowiedzieć się, co dziecko już wie i co tak naprawdę czuje w tym temacie. Jak radzi portal UNICEF, warto zacząć od uważnego wysłuchania obaw malucha, bez ucinania rozmowy i mówienia, że to nic wielkiego. Dobrze jest tłumaczyć trudne sprawy prostym językiem, używając zwykłych obrazków lub map (na przykład pokazując dziecku, gdzie dokładnie na świecie brakuje wody). Pamiętajmy, by każdą dyskusję o trudnym problemie kończyć pokazaniem gotowego rozwiązania, bo to daje poczucie bezpieczeństwa i ulgę. Wspólne zrozumienie tematu ułatwia podjęcie pierwszych kroków w celu ochrony przyrody na co dzień.
Proste nawyki domowe. Co robić na co dzień, by chronić środowisko?
Zamiast zasypywać dziecko suchymi faktami, można wprowadzić w domu małe i darmowe zmiany, które dają poczucie sprawczości i uczą szacunku do przyrody:
- zabawa w domowych detektywów energii, czyli sprawdzanie, kto zapomniał wyłączyć światło w pokoju przed wyjściem
- kąpiele z ulubioną piosenką w tle, żeby woda z prysznica leciała tylko tyle, co jeden utwór (około 3 do 4 minut)
- wspólne robienie pojemników na kredki ze zużytych słoików po dżemie lub cięcie starych koszulek na szmatki do kurzu
- chodzenie na pieszo lub jazda na rowerze do przedszkola zamiast odpalania auta na bardzo krótkich trasach
- wyłączanie wody w kranie podczas mycia zębów i zbieranie deszczówki do podlewania kwiatków na balkonie
Takie codzienne czynności sprawiają, że dbanie o przyrodę staje się wciągającą grą, a nie przykrym i niezrozumiałym obowiązkiem narzuconym przez dorosłych.
Złe wiadomości w telefonie. Jak chronić dziecko przed nadmiarem stresu?
W dzisiejszych czasach dzieci spędzają dużo czasu w telefonach, gdzie bardzo łatwo mogą trafić na smutne filmy o pożarach lasów czy brudnych rzekach. Takie ciągłe przeglądanie złych wiadomości (czyli tak zwany doomscrolling) tylko pogłębia niepokój i sprawia, że maluch czuje się w tym wszystkim bezradny. Warto na bieżąco sprawdzać, co nasze dziecko ogląda w internecie i spokojnie tłumaczyć, że te straszne obrazki to nie jest wcale cała prawda o naszym świecie. Pokazanie pozytywnych przykładów, jak choćby wspólne posadzenie drzewa czy posprzątanie śmieci na osiedlowym placu zabaw, pomaga skutecznie odciągnąć myśli od ekranu. Dzięki temu zamieniamy narastający strach w pozytywną energię do działania i budujemy w dziecku chęć niesienia pomocy.
Źródła:
UNICEF Parenting — “Talking to your child about climate change”