- Jak podaje portal HealthyChildren.org głośny płacz malucha przy próbie odłożenia zazwyczaj wynika z jego ogromnego przemęczenia
- Zwykłe zostawienie dziecka w bezpiecznym kojcu i wyjście na chwilę do drugiego pokoju to sprawdzony sposób na narastające rodzicielskie zmęczenie
- Według informacji z portalu Mayo Clinic skuteczna nauka zasypiania w łóżeczku wymaga odłożenia malucha w momencie jego największej senności
- Zakup wygodnego nosidełka lub chusty skutecznie odciąża plecy i bardzo ułatwia codzienną opiekę nad nieodkładalnym dzieckiem
- Wieczorne przygotowanie termosu z gorącą wodą gwarantuje o wiele szybsze i spokojniejsze nocne karmienie
Dlaczego dziecko płacze i chce być ciągle na rękach?
Wielu rodziców mierzy się z sytuacją, w której ich pociecha zalewa się łzami przy każdej próbie odłożenia do łóżeczka. Taki głośny sprzeciw pojawia się najczęściej tuż przed domowymi drzemkami oraz w środku nocy. Jak możemy przeczytać na portalu HealthyChildren.org, to nagłe rozdrażnienie często wynika z problemów ze snem lub ze zwykłego, silnego przemęczenia malucha. Czasami jest to po prostu naturalny, bardzo przytulaski etap w rozwoju niemowlaka, który przychodzi bez żadnego konkretnego powodu.
W innych przypadkach dziecko zachowuje się w ten sposób z powodu fizycznego bólu, na przykład przez bolące gardło, ząbkowanie czy odparzoną pupę. Maluch może też płakać ze strachu przed rozstaniem z rodzicami lub z powodu dużych zmian w życiu rodziny, takich jak chociażby rozpoczęcie przygody ze żłobkiem. Jeśli twój noworodek na co dzień jest raczej spokojny, a nagle staje się bardzo marudny i płaczliwy, warto potraktować to jako sygnał zbliżającego się przeziębienia lub infekcji.
Przebodźcowanie rodzica. Co robić, gdy brakuje ci sił?
Ciągłe noszenie i tulenie płaczącego dziecka może doprowadzić do stanu, w którym czujesz całkowity brak energii i masz zwyczajnie dość fizycznego dotyku. Według raportu szpitala dziecięcego Lurie Children's Hospital of Chicago to zjawisko dotyka wielu zmęczonych matek i ojców, wywołując u nich tak zwane przeciążenie sensoryczne (czyli moment, w którym zmęczony mózg nie radzi sobie z nadmiarem bodźców, takich jak hałas i ciągły dotyk). W takich trudnych chwilach warto poprosić bliskich o pomoc, a wpadających w odwiedziny znajomych zagonić do prostych domowych obowiązków, żeby uciąć sobie krótką drzemkę. Dobrym pomysłem na szybki reset jest też schowanie się na kilka minut w osobnym pokoju, wzięcie paru głębokich oddechów i mocne przygaszenie świateł. Jeśli czujesz, że twoje nerwy biorą górę, możesz bez najmniejszych wyrzutów sumienia odłożyć dziecko w bezpieczne miejsce, na przykład do kojca, i wyjść na chwilę do innej części domu, żeby uspokoić myśli.
Jak ułatwić sobie opiekę nad nieodkładalnym maluchem?
Aby nieco łatwiej przetrwać najtrudniejsze dni z dzieckiem stale przyklejonym do twojej piersi, warto wdrożyć kilka prostych zmian w domowej logistyce:
- Dobrym krokiem będzie zakup chusty lub nosidełka, co pozwoli ci mieć wolne ręce i jednocześnie zapewni dziecku pożądaną bliskość
- Warto odpuścić sprzątanie całego mieszkania naraz i skupić się wyłącznie na małych zadaniach (na przykład ogarniając tylko stół przed samym obiadem)
- Nocne pobudki ułatwi ci przygotowany wcześniej termos z gorącą wodą oraz odmierzone porcje mleka modyfikowanego w proszku
- Lepiej zrezygnować z planowania kilku wyjść z rzędu na rzecz zostawienia w grafiku czasu na zwykłą ciszę i kanapowy odpoczynek
Takie z pozoru drobne modyfikacje sprawią, że codzienne funkcjonowanie z bardzo wymagającym dzieckiem stanie się o wiele bardziej znośne i przewidywalne dla całej rodziny.
Jak skutecznie nauczyć dziecko zasypiania w łóżeczku?
Odzwyczajanie niemowlaka od spania wyłącznie na twoich rękach wymaga czasu i spokojnej, stałej rutyny przed snem. Zgodnie z informacjami z portalu Mayo Clinic kluczem do sukcesu jest odkładanie dziecka do jego własnego łóżeczka w momencie, gdy jest ono mocno senne, ale wciąż jeszcze nie śpi. Kiedy zauważysz, że maluch zaczyna przecierać oczy i ziewać, warto od razu położyć go na płaskim i twardym materacu pozbawionym jakichkolwiek luźnych kocyków czy poduszek. Twoje dziecko może na samym początku popłakiwać z niezadowolenia, ale dobrze jest dać mu kilka minut na próbę samodzielnego wyciszenia. Jeśli płacz z czasem się nasila, świetną praktyką jest podejście do łóżeczka, uspokojenie malucha bardzo cichym głosem bez wyciągania go z pościeli, a następnie ponowne wycofanie się z pokoju.
Źródła: