Dr Zbigniew Martyka ZAKAŻONY koronawirusem! Jaki jest jego stan?

Zbigniew Martyka
Autor: YT

Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Tarnowskiej, znany z krytycznego podejścia do maseczek i rządowych obostrzeń związanych z epidemią jest zakażony koronawirusem. Lekarz stwierdził, że pracując na oddziale zakaźnym prędzej, czy później musiał zarazić się SARS-CoV-2. Zdradził również, jak przechodzi infekcję.

Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Tarnowskiej jest zainfekowany koronawirusem. Lekarz stwierdził, że taka sytuacja musiała prędzej, czy później nastąpić, ze względu na jego codzienny kontakt z chorymi pacjentami. Niestety objawy, z którymi zmaga się doktor są dosyć uciążliwie, chodzi tu przede wszystkim o wysoką gorączkę. Według dra Martyki prawdopodobieństwo wystąpienia tak ciężkiego przebiegu infekcji koronawirusem wynosi 1-2 proc., natomiast zdecydowana większość zarażonych nawet nie zauważy u siebie żadnych symptomów choroby. - Generalnie szansa na ciężkie przechorowanie COVID-19 jest zdecydowanie niewielka - co oczywiście nie oznacza, że nie ma jej wcale - napisał dr Zbigniew Martyka. 

- Niezależnie od wprowadzanych obostrzeń do końca sezonu grypowego prawdopodobnie 70% z nas będzie już po kontakcie z koronawirusem. Prawdopodobnie 80 do 90% z tych 70% nawet nie będzie sobie zdawało sprawy z faktu zainfekowania organizmu wirusem SARS-COV-2. Pozostałe 10-20% będzie miało objawy - porównywalne przynajmniej do lżejszej lub cięższej grypy. Około 1-2% przejdzie COVID-19 ciężko lub bardzo ciężko, z wysoką gorączką, w skrajnych przypadkach z koniecznością podłączenia do respiratora. Generalnie, szansa na ciężkie przechorowanie COVID-19 jest zdecydowanie niewielka - co oczywiście nie oznacza, że nie ma jej wcale. Dlatego przypominam o zachowywaniu standardowych środków ostrożności, jak przy każdej chorobie zakaźnej. Masz objawy zarażenia (obojętnie, czy koronawirusem, czy jakimkolwiek innym wirusem) - połóż się do łóżka, zostań w domu, wydobrzej. Jesteś zdrowy - zadbaj o odporność swojego organizmu. To najlepsze, co możesz zrobić. W żadnym razie nie daj się ponieść panice. Pracując na oddziale zakaźnym kwestią czasu było, kiedy przejdę zakażenie koronawirusem. Mój przypadek to jeden z tego niewielkiego procenta, gdzie przebieg choroby jest dosyć uciążliwy, z wysoką gorączką. Jednocześnie chcę wyrazić ogromną wdzięczność personelowi z mojego oddziału za doskonałą opiekę. Liczę, że wkrótce będę mógł wrócić do pracy i nadal pomagać wszystkim potrzebującym. Życzę wszystkim dużo zdrowia! - napisał na FB dr Zbigniew Martyka.

Epidemiolog, prof. Maria Gańczak: Statystyki ministerstwa to wierzchołek góry lodowej. Krótkotrwały lockdown jest konieczny [Super Raport]