Ksiądz Mariusz W. idzie do więzienia. Zapadł prawomocny wyrok w sprawie molestowania uczennic

2021-03-25 11:35

Ksiądz Mariusz W. został ponownie skazany, tym razem prawomocnie za molestowanie dziewięciu uczennic. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu podzielił ustalenia sądu pierwszej instancji potwierdzając, że w tym przypadku doszło do przestępstwa i utrzymał w mocy karę wymierzoną duchownemu. Ma on spędzić za kratami 2,5 roku, choć jego obrońcy domagali się obniżenia kary o sześć miesięcy. Po wyjściu z więzienia ksiądz będzie musiał uczestniczyć w terapii dla osób z zaburzeniami seksualnymi, nie zostanie natomiast zamknięty w zakładzie psychiatrycznym.

Ksiądz Mariusz W. ponownie skazany za molestowanie uczennic

Zgodnie z relacją Radia Kraków, ksiądz Mariusz W. został skazany przez Sąd Okręgowy w Nowym Sączu na 2,5 roku pozbawienia wolności za molestowanie dziewięciu dziewczynek. Tym samym nowosądecki skład sędziowski potwierdził ustalenia sądu pierwszej instancji i utrzymał w mocy karę zasądzoną przez Sąd Rejonowy w Nowym Targu, choć obrońcy duchownego w złożonej apelacji domagali się jej obniżenia o sześć miesięcy. Ksiądz po opuszczeniu więzienia nie trafi natomiast do zakładu psychiatrycznego, jak chciał sąd w Nowym Targu, lecz będzie musiał uczestniczyć w terapii dla osób z zaburzeniami seksualnymi. - Skazany będzie odbywał wyrok w warunkach terapeutycznych. Są zakłady karne, które wykonują kary w takim systemie. Sąd rejonowy, czyli sąd pierwszej instancji, orzekł wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu kontaktowania się z osobami małoletnimi i zakaz zbliżania się do małoletnich na odległość mniejszą niż 2 metry na okres 15 lat. Sąd doprecyzował, że chodzi o osoby poniżej 15 roku życia - mówił sędzia Paweł Gnotek z Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.

PRZECZYTAJ: Nauczyciel z Sądecczyzny molestował 13-letnią uczennicę? Mężczyzna usłyszał zarzuty

Przestępstwa księdza Mariusz W. wyszły na jaw, podczas zajęć z wychowawcą dotyczących przeciwdziałania molestowaniu seksualnemu. Wówczas uczennice opisały skandaliczne zachowanie katechety. Do molestowania dochodziło między innymi w czasie wycieczek organizowanych przez duchownego. Początkowo Mariusz W. nie przyznawał się do winy i twierdził, że padł ofiarą pomówień, ostatecznie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

ZOBACZ: Koronawirus. Minister Niedzielski upomina proboszczów! W kościołach jest za dużo osób. Ilu wiernych może być na mszy w Tarnowie?

Akcja CBŚP w łódzkim klubie nocnym