Tarnów. Dwa przypadki koronawirusa w Grupie Azoty! "To nie ma wpływu na działalność firmy"

2020-04-15 11:06 Adrian Teliszewski
Koronawirus ZABIŁ kobietę z powiatu bocheńskiego! To dopiero początek DRAMATU?
Autor: Pablo Koronawirus ZABIŁ kobietę z powiatu bocheńskiego! To dopiero początek DRAMATU?

U dwóch pracowników tarnowskich "Azotów" potwierdzono zakażenie koronawirusem. Pierwszy przypadek wykryto jeszcze w marcu, natomiast drugi w trakcie wielkanocnego weekendu. Kontakt z tą osobą mieli inni zatrudnieni w fabryce. Rzecznik firmy uspokaja, że choroba pracowników w żaden sposób nie wpływa na działalność przedsiębiorstwa.

Jeden z pracowników tarnowskich "Azotów" zaraził się podczas pobytu za granicą. Kiedy pod koniec marca wrócił do Polski od razu poddał się kwarantannie i nie miał kontaktu z innymi osobami zatrudnionymi w spółce. Jak powiedział nam Waldemar Grzegorczyk, rzecznik Grupy Azoty podczas izolacji stan zdrowia pracownika pogorszył się dlatego wykonano mu test, który potwierdził obecność koronawirusa w jego organizmie. 

Drugi przypadek SARS-CoV-2 potwierdzono podczas Świąt Wielkanocnych. Niestety tym razem osoba zakażona mogła zarazić innych pracowników, dlatego członkowie brygady, do której należał chory zostali odsunięci od obowiązków służbowych.

- Są dwa przypadki zakażenia koronawirusem w Grupie Azoty S.A., czyli w naszej tarnowskiej spółce. Pierwsza sytuacja miała miejsce przed Świętami i dotyczyła osoby, która wróciła z zagranicy. Od czasu powrotu do Polski ta osoba nie miała kontaktu z pracownikami firmy. O drugim przypadku dowiedzieliśmy się w czasie Świąt. Obecność koronawirusa została potwierdzona u pracownika jednej z naszych instalacji. W celu zminimalizowania ryzyka kolejnych zakażeń straż pożarna przeprowadziła tam dezynfekcję, a cała brygada w której pracowała ta osoba została odsunięta od pracy - powiedział Waldemar Grzegorczyk, rzecznik Grupy Azoty.

Koronawirus w Polsce: jak zrobić filtr do maseczki w domu

Największa firma w regionie zapewnia, że wykryte przypadki koronawirusa nie wpłyną na jej bieżącą działalność, nawet gdyby konieczne okazało się objęcie kwarantanną szerszego grona pracowników.

- Jeżeli jest podejrzenie, że na danym stanowisku pracowała osoba, która miała choćby kontakt z osobą zarażoną koronawirusem, to natychmiast wprowadzamy środki ostrożności, czyli przeprowadzamy dezynfekcję, a w uzasadnionych przypadkach możemy część pracowników odsunąć od obowiązków. Wykryte przypadki w żaden sposób nie wpływają na działalność firmy. Jesteśmy w stanie tak sobie zorganizować produkcję, żeby nawet w przypadku większej absencji chorobowej zachować ciągłość pracy - stwierdził Waldemar Grzegorczyk.

Slalom pijanego na jednośladzie

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express - KLIKNIJ tutaj!

PRZECZYTAJ TAKŻE: