Tarnów. DZISIAJ zgasną światła na dwóch ulicach! Egipskie ciemności potrwają godzinę

Tarnów. DZISIAJ zgasną światła na dwóch ulicach! Na godzinę zapadną ciemności
Autor: Manfred Richter/cc0/pixabay Wygaszanie świateł ulicznych jest związane z protestem samorządowców.

We wtorek, 1 grudnia na dwóch tarnowskich ulicach zostaną wygaszone światła. W ten sposób miasto dołącza do protestu samorządowców, związanego z deklaracją zawetowania nowego budżetu Unii Europejskiej, złożoną przez polski rząd. Wybór ulic, na których zapadną egipskie ciemności nie jest przypadkowy. Motywy podjęcia takiej decyzji tłumaczy prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.

Tarnów dołączy dzisiaj (1 grudnia) do protestu samorządowców, związanego z deklaracją złożenia przez polski rząd weta wobec propozycji nowego budżetu Unii Europejskiej. Samorządowcy obawiają się, że taki ruch pozbawi ich możliwości korzystania z europejskich środków w dotychczasowej skali. W Tarnowie w godz. 17.00-18.00 przestaną świecić światła na dwóch ulicach: Spokojnej oraz Elektrycznej. 

- Celowo wybraliśmy wyłączenie oświetlenia tych ulic, bowiem powstały one dzięki bardzo znaczącemu dofinansowaniu ze środków pochodzących z Unii Europejskiej. Otrzymaliśmy na tę inwestycję blisko 38 milionów złotych, bez tych pieniędzy nie byłoby tej nowoczesnej arterii, która faktycznie stała się północną obwodnicą miasta - powiedział prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.

W kończącej się właśnie sześcioletniej perspektywie finansowej z budżetu UE trafiło do Tarnowa 878 mln 416 tys. zł. Samorządowcy protestują również przeciwko zmianom w podziale wpływów podatkowych. Według danych przekazanych przez tarnowski magistrat, z tego powodu w przeciągu najbliższych dziesięciu lat do samorządów wpłynie o 15 mld złotych mniej. Pieniądze te pozostaną w budżecie centralnym. 

– W ciągu kilkunastu ostatnich lat dzięki unijnym pieniądzom, które trafiały do samorządowych budżetów w sposób znaczący zmienił się poziom i jakość życia Polaków, dlatego nie mogę się zgodzić z rządowymi zapowiedziami wetowania budżetu i Funduszu Odbudowy UE. Może to katastrofalnie pogorszyć sytuację samorządów, a w efekcie nas wszystkich. Powinniśmy podporządkować się regułom przyjętym przez większość państw–członków UE i przestrzegać unijnych zasad - dodał Roman Ciepiela.

Dramat uczestniczki strajku kobiet. "Uciekałam przed policją, teraz nie mogę chodzić"