Widmo zwolnień w Grupie Azoty. Związkowcy ogłosili pogotowie strajkowe

Poseł Wiesław Krajewski poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych o decyzji „Solidarności”, która wprowadziła w Grupie Azoty pogotowie strajkowe. Powodem napięć jest trudna sytuacja w spółce PKCh. Parlamentarzysta zwraca uwagę na planowane wygaszenie usług projektowych oraz groźbę utraty pracy przez część zatrudnionych tam specjalistów.

  • Związek zawodowy „Solidarność” zdecydował o rozpoczęciu pogotowia strajkowego w Grupie Azoty.
  • Bezpośrednią przyczyną protestu są zamiary zlikwidowania działalności projektowej w ramach spółki GA PKCh.
  • Wielu zatrudnionym grozi utrata posady, podczas gdy inni mają znaleźć zatrudnienie w firmie PROZAP.

Pogotowie strajkowe w Grupie Azoty. Wiesław Krajewski krytykuje zarząd

Związkowcy alarmują, że głównym powodem rosnących napięć są plany dotyczące przyszłości działu projektowego. Władze przedsiębiorstwa rozważają całkowite wygaszenie tego typu usług w strukturach GA PKCh. Zgodnie z tymi założeniami tylko określona grupa specjalistów znalazłaby nowe miejsce pracy w spółce PROZAP, a reszta załogi musi liczyć się z bardzo realnym ryzykiem masowych zwolnień.

Przedstawiciele „Solidarności” skarżą się na brak rozmów oraz lekceważenie obaw ludzi od lat pracujących na sukces zakładu. Zagrożeni utratą posad są wysoko wykwalifikowani specjaliści, co budzi obawy o funkcjonowanie firmy.

„Co skandaliczne, Pracodawca wycofuje się z wcześniej deklarowanego, bezpiecznego dla ludzi trybu przejęcia pracowników na mocy art. 23¹ Kodeksu pracy (który gwarantuje ciągłość i ochronę praw pracowniczych). Zamiast tego proponuje się rozwiązywanie dotychczasowych umów o pracę i zawieranie nowych, co stawia pracowników w skrajnie niepewnej sytuacji prawnej i finansowej!” – napisał w mediach społecznościowych poseł Wiesław Krajewski.

„NIE MA MOJEJ ZGODY NA TAKIE TRAKTOWANIE. Zarząd musi zrozumieć jedną, fundamentalną prawdę, którą tak trafnie wyrazili związkowcy: Instalacje i dokumentację techniczną można w każdej chwili odbudować lub odtworzyć. Najtrudniej jest odbudować zespół ludzki, który raz uzna się za zbędny. Kompetencje buduje się latami, a niszczy w kilka miesięcy. Koszty utraty specjalistów uderzą rykoszetem w całą Grupę Azoty” – dodał Wiesław Krajewski.

Sonda
Czy rynek pracy w Polsce jest w dobrym stanie?
Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki