Wyjazdy tarnowianom nie służą. Szczypiorniści Grupy Azoty wracają z Lubina bez zdobyczy [ZDJĘCIA]

2019-12-08 20:47 Adrian Teliszewski

Trwa seria porażek doznawanych przez tarnowskich piłkarzy ręcznych na obcych obiektach. Tym razem przegrali wyjazdową potyczkę z Zagłębiem Lubin 26-28. Na rozpamiętywanie niepowodzeń nie ma jednak czasu, bo już w najbliższą środę kolejny mecz. 11 grudnia o 19.15 w Arenie "Jaskółka" Tarnów rozpocznie się spotkanie z Gwardią Opole. Transmisję przeprowadzi TVP Sport.

W przerwie letniej dużo się działo na linii Tarnów-Lubin. Spod góry św. Marcina na Dolny Śląsk wyjechał Kamil Drobiecki, natomiast w odwrotnym kierunku powędrowali Patryk Małecki i Łukasz Kużdeba. Pierwsze spotkanie tych ekip zakończyło się zwycięstwem Miedziowych 35-27.

Początkowo mecz był wyrównany i żadna z drużyn nie potrafiła narzucić swoich warunków. Jako pierwsi potknęli się tarnowianie, którzy pozwolili przeciwnikom zdobyć pięć bramek z rzędu i tym samym zbudować sobie solidną zaliczkę. W pewnym momencie przewaga urosła nawet do sześciu trafień, ale jeszcze przed przerwą zawodnicy Grupy Azoty zniwelowali straty do trzech goli.

Po powrocie z szatni tarnowianie zagrali skuteczniej w ataku. Brakowało im jednak takiej samej serii, jaką zaliczyli lubinianie w pierwszej połowie. Gospodarze nie pozwolili sobie na stratę więcej niż dwóch bramek z rzędu, co ostatecznie dało im minimalne zwycięstwo.

MKS Zagłębie Lubin – Grupa Azoty Tarnów 28-26 (14-11)

Zagłębie: Schodowski, Bartosik, Wiącek – Borowczyk, Stankiewicz 4, Pawlaczyk 1, Gębala 2, Sroczyk, Tokaj 4, Pietruszko, Marciniak, Hajnos 1, Kupiec 3, Adamski 1, Drobiecki 7, Chychykalo 5

Kary: Pawlaczyk 4 minuty, Kupiec, Marciniak, Pietruszko po 2 minuty
Trener: Bartłomiej Jaszka

Grupa Azoty: Banaś, Małecki, Ciochoń – Tokuda 2, Grabowski, Jewuła, Sanek, Nowak, Tarcijonas 2, Kowalik 8, Dadej 5, Kużdeba 5, Misiewicz, Pedryc 1, Grozdek, Wojdan 3

Kary: Dadej 4 minuty, Sanek, Pedryc po 2 minuty
Trener: Marcin Markuszewski

- Na boisku zostawiliśmy dużo serca i dużo sił, ale dalej nie mamy punktów na wyjeździe. Musimy się poprawić jeszcze w pewnych elementach i mam nadzieję, że już następny mecz wyjazdowy będzie wygrany. Uważam, że dzisiaj straciliśmy o trzy bramki za dużo z zagrywki przeciwników, na którą się mocno przygotowywaliśmy. Tutaj daliśmy ciała - powiedział Łukasz Kużdeba, lewoskrzydłowy Grupy Azoty Tarnów.