Anioła żegnały tysiące osób. Ciężarna Kasia zginęła w wypadku

2026-02-19 18:43

Blisko 2 tysiące osób przyszło pożegnać Katarzynę (26 l.), która będąc w ciąży zginęła w wypadku w Choceniu. Kościół w Błennej pękał w szwach. Ludzie w mroźny dzień stali przed świątynią. Ksiądz w czasie kazania przyznał, że ludzki język nie odda cierpienia, które ich spotkało. - Kasia była Aniołem, który chodził po tej ziemi - powiedział kapłan.

  • 26-letnia Kasia zginęła w wypadku w Choceniu (województwo kujawsko-pomorskie). Młoda kobieta była w ciąży. Drogowy dramat rozegrał się 14 lutego. Śledztwo w tej sprawie trwa. Pogrzeb kobiety odbył się 19 lutego.
  • - Kasia była aniołem, który chodził po ziemi - powiedział do zgromadzonych ksiądz z Błennej. O tej ceremonii pogrzebowej będzie się mówiło jeszcze bardzo długo. Żałobnicy nie zmieścili się w świątyni.
  • Mąż Katarzyny robi wszystko, aby poznać okoliczności tragicznego w skutkach wypadku. Materiał dziennikarza "Super Expressu".

Pogrzeb 26-letniej kobiety, która zginęła w Choceniu

- Ludzki język nie odda naszego cierpienia. Nie wiem, co mam wam powiedzieć. Nie wiem, jak was pocieszyć. Kasia była Aniołem, który chodził po tej ziemi. Mogę powiedzieć tylko to co mówił Jezus - " W domu Ojca mego jest mieszkań wiele". Może ktoś tam na górze uznał, że tam będzie bardziej potrzebna - mówił podczas kazania ksiądz, który 19 lutego odprawiał mszę pogrzebową Błennej.

Msza święta w intencji Katarzyny rozpoczęła się o godzinie 13:30. Kościół dosłownie pękał w szwach. Tę, za którą była odprawiana msza znała cała okolica. Wszyscy ją lubili. Kasia miała dopiero 26 lat i była w czwartym miesiącu ciąży. Dwa lata temu wyszła za mąż.

Czytaj więcej o sprawie: Kasia zginęła w czwartym miesiącu ciąży. Mąż ociera łzy: "Chcę tylko sprawiedliwości"

Piękne wieńce, tłum na ceremonii. Ostatnia droga Katarzyny

Przed kościołem zgromadził się też spory tłum. Ludzie stali w milczeniu na mrozie. Pogrążyli się w skupieniu i zadumie. Na niebie nie było ani jednej chmurki, wręcz przeciwnie - świeciło słonce. Po zakończeniu mszy kondukt żałobny ruszył na pobliski cmentarz. Trumna z ciałem Kasi nie jechała w karawanie. Czterech mężczyzn dźwigało ją na barkach. Ci którzy towarzyszyli jej w ostatniej drodze, przynieśli piękne wieńce w kształcie serc i białe róże.

26-letnia Katarzyna w swoją ostatnią podróż na ziemi wyruszyła w walentynki (14 lutego 2026). Dramat rozegrał się ok. godziny 13:00. W Choceniu pod Włocławkiem (kujawsko-pomorskie), kierowane przez nią BMW zderzyło się z jadącym z naprzeciwka Audi S5. Na miejscu szybko pojawiły się karetki i śmigłowiec pogotowia lotniczego. Życia młodej kobiety nie udało się uratować. Ofiara była w 4 miesiącu ciąży i miała wiele planów na długie życie.

Kierowca Audi S5 trafił do szpitala. Sprawą wypadku zajmuje się prokuratura. Biegły, który był na miejscu tragedii nie mógł podać przyczyn wypadku.

Czytaj tutaj: Poruszający apel po wypadku w Choceniu. "Zginęła moja ciężarna żona"

Galeria ze zdjęciami: Pogrzeb 26-letniej Katarzyny w Błennej. To ofiara wypadku w Choceniu

Groby znanych pogrobowców. Niesamowita historia z pogrzebem gwiazdora "Kogla-mogla". Niezapomniani

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki