- Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w styczniu 2023 roku na autostradzie A2 pod Łodzią. Zginęło dwoje torunian - 18-lenia Emilia i 20-letni Michał.
- O spowodowanie wypadku została oskarżona koleżanka ofiar, Martyna N. (20 l.). Sąd nie skazał jej na karę bezwzględnego więzienia.
- Sędzia Grzegorz Gala zwrócił się do rodzin ofiar. Tę przejmującą sprawę przypominamy w tym materiale.
Tragiczny wypadek na A2. Emilia i Michał nie żyją
To był straszny wypadek na A2 pod Łodzią. Dramat rozegrał się 7 stycznia 2023 roku. BMW otarło się o inny samochód i dachowało. W samochodzie zakleszczona była Emilia (+18 l.). Ratownicy reanimowali ją. Na chwilę serce dziewczyny zaczęło bić, niestety nie na długo. Emilia zmarła w szpitalu. Kilkadziesiąt metrów od samochodu leżały zwłoki Michała (20 l.). Ten wyleciał z samochodu i uderzył głową o beton. Nie miał żadnych szans na przeżycie.
BMW wybiło się w powietrze, bo dosłownie otarło się o bok mercedesa. Potem spadło na dach. Skutki tego wypadku są tragiczne. Nie żyją dwie osoby. Trzecia osoba, młoda dziewczyna, która kierowała samochodem to Maryna N. miała wtedy 19 lat. Jej nic się nie stało. Tłumaczyła się, że do wypadku doszło bo inne auto nagle zajechało je drogę. Dalszy ciąg materiału znajduje się pod galerią ze zdjęciami z wypadku.
Czytaj więcej o tej sprawie: Emilia i Michał mieli bawić się razem na studniówce, a leżą w kostnicy
Emocjonalny proces i wyrok w sądzie apelacyjnym. Sędzia bronił Martyny N.
Prokuratura oskarżyła Martynę N. o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Sąd Rejonowy w Brzezinach skazał Martynę N., na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i zakaz prowadzenia pojazdów na okres trzech lat. Rodziny ofiar nie zgadzały się z wyrokiem. Wniosły apelację. 16 lutego Sąd Okręgowy w Łodzi wydał prawomocny wyrok w tej sprawie.
Sąd zadecydował, że Martyna N., nie pójdzie do więzienia. Prawo jazdy zostało jej zabrane na okres 6 lat a nie 3.
- Nie chcę sobie jako ojciec wyobrażać, jaką państwo przeżywacie traumę i tragedię związaną z całą tą sytuacją - mówił sędzia Grzegorz Gala. - Państwa oburzenie na to, że pani oskarżona dalej korzysta z portali społecznościowych, że czasami się uśmiecha, wynika z naszego większego doświadczenia i z naszego bólu. Natomiast, czy od młodej osoby, która pewnie przeszła również wielką traumę, można wymagać, żeby teraz po tej tragedii zaprzestała normalnego życia? Na zawsze i bezwzględnie? Mielibyśmy wtedy trzy ofiary -uzasadniał sędzia Gala.
Proszę odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w takiej sytuacji państwa dzieci chciałby, by ta osoba trafiła do więzienia. Nie ugaszę państwa bólu, proszę mi to wybaczyć, ale czuję się do tego upoważniony jako ojciec i jako osoba, która stara się zrozumieć państwa ból. Uważamy, że według prawa jest to najlepsze rozwiązanie. Państwo oczywiście mają prawo do swojej oceny - podkreślił sędzia.