Atak nożownika w Zakopanem. Obława została odwołana. Śledczy mają zaskakującą teorię

2026-02-17 9:29

Reporter RMF FM nieoficjalnie ustalił, że policyjna obława za domniemanym nożownikiem z Zakopanego została wstrzymana. Wiele wskazuje na to, że do napaści mogło w ogóle nie dojść. Chodzi o zdarzenie z poniedziałku, 16 lutego, kiedy młoda kobieta z raną brzucha trafiła do szpitala. Wcześniej informowano, że została zaatakowana na Olczy, a policja prowadziła intensywne poszukiwania sprawcy.

Nowe fakty w sprawie ataku nożownika w Zakopanem! Policja odwołuje obławę. Co naprawdę stało się na Olczy?

i

Autor: Anna Kisiel

Czy nożownik z Zakopanego w ogóle istnieje?

Jeszcze w poniedziałek, 16 lutego wieczorem mundurowi do późnych godzin przeczesywali teren, szukając sprawcy, który miał zranić młodą kobietę. Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń dziennikarza RMF FM, we wtorek 17 lutego policyjna obława została niespodziewanie odwołana

- Na miejsce udały się służby. Kobieta została zabrana do jednego z zakopiańskich szpitali. Tam została jej udzielona fachowa, lekarska pomoc. Natomiast policjanci zaczęli ustalać, co dokładnie się wydarzyło. Ustalamy, w jaki sposób doszło do zranienia tej kobiety. Jedną z wersji, którą przyjmujemy może być też taka, że ta kobieta została zaatakowana przez jakiegoś napastnika" - mówi Anna Zbroja Zagórska z Małopolskiej Policji w rozmowie z Radiem Eska.

Atak był tylko jedną z hipotez policji, a śledczy coraz poważniej biorą pod uwagę inny scenariusz. Wiele wskazuje na to, że do dramatycznej napaści mogło w ogóle nie dojść - ustalił nieoficjalnie reporter RMF FM

Krwawe sceny na Olczy i szpitalny finał

Najważniejszą informacją jest to, że życiu poszkodowanej nie zagraża niebezpieczeństwo. Kobieta trafiła pod opiekę lekarzy z raną brzucha, a policja, weryfikując jej wersję wydarzeń, pracowała intensywnie do późnych godzin nocnych. Kluczowe dla rozwiązania tej zagadki mogą okazać się nagrania z kamer przemysłowych – funkcjonariusze już zabezpieczyli monitoring z pobliskich budynków.

Według relacji samej pokrzywdzonej, horror miał rozegrać się w poniedziałek, 16 lutego, około godziny 18:00. Kobieta twierdziła, że w pobliżu jej miejsca zamieszkania doszło do szarpaniny z napastnikiem. W trakcie tej walki miała zostać ugodzona nożem w okolice brzucha. Historia brzmiała przerażająco, jednak obecne działania śledczych rzucają na nią cień wątpliwości.

Po rzekomym ataku ranna zdołała wyrwać się oprawcy i uciec do najbliższych zabudowań. To stamtąd wezwano pomoc, a na miejsce błyskawicznie skierowano zespół ratownictwa medycznego. Czy była to desperacka ucieczka przed bandytą, czy może wynik nieszczęśliwego wypadku lub innej sytuacji? Odpowiedź na to pytanie ustalają teraz zakopiańscy policjanci.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Niedyskretnie o politykach | 2026 02 16

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki