Biały miś trzyma portret maleńkiej Zuzi. Niewinna dziewczynka nie żyje przez "mamusię"

2026-10-31 5:13

Marmurowe serce. Na nim zdjęcie ślicznej małej dziewczynki z kucykami. Serduszko trzyma miś. Na płycie grobu zawsze palą się znicze. Są świeże kwiaty. Zuzia nie miała trzech lat, gdy skatowana trafiła do szpitala w Toruniu. Sąd za jej śmierć posłał wyrodną matkę na 15 lat więzienia, a kochanka kobiety na 6 lat.

Matka zabrała Zuzię z rodziny zastępczej. Koszmarny finał

Zuzia, której portret jest na marmurowym serduszku nie dożyła swoich trzecich urodzin. Jej historia jest przerażająca nawet dla ludzi o mocnych nerwach. Po urodzeniu dziewczynki, matka jej nie chciała. Trafiła do ludzi, którzy ją kochali. Gdy aniołek miał 2 lata, o Zuzi przypomniała sobie Sylwia M. To ona urodziła Zuzię. Sąd Rejonowy w Toruniu postanowił dać szansę biologicznej matce i Zuzia z nią zamieszkała.

Czytaj więcej o sprawie: Biologiczni rodzice zabrali 3-letnią Zuzię z pieczy zastępczej. A później ją zabili. Potworne obrażenia

W maju 2021 roku Zuzia trafiła do szpitala. Nawet doświadczeni lekarze byli w szoku. Jeszcze nigdy nie widzieli takich obrażeń na ciele dziecka. Medycy robili wszystko, co w ich mocy. Niestety, niewinna dziewczynka zmarła 12 czerwca 2021 roku.

Matka Zuzi nie została skazana za jej zabójstwo, tylko za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem które doprowadziły do śmierci Zuzi. Sąd skazał ją za to na 15 lat pozbawienia wolności. Przemysław O., kochanek wyrodnej matki, został skazany na 6 la pozbawienia wolności za o, że nic nie zrobił gdy Zuzia była katowana. W maju 2025 roku wyrok został podtrzymany przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku.

Wyrodna matka próbowała wmówić na sali sądowej, że obrażenia głowy spowodował u Zuzi jej braciszek.

Widok na grobie Zuzi porusza do łez

Przed nami dzień Wszystkich Świętych. 1 listopada wielu odwiedzających cmentarz zobaczy ten grób. Wielkie serce, trzymane przez misia. W tym miejscu regularnie pojawiają się znicze i świeże kwiaty. O taki pomnik zadbali ci, którzy dbali o Zuzię. Okazywali jej miłość, sprawiali, że była szczęśliwa.

- Po tym, jak dziewczynka została przez tych, którym sąd kazał oddać dziecko zamordowana, to ona wyprawiła jej pogrzeb. Do końca życia będę pamiętać ten jej płacz. Ona tak przeżyła śmierć tego dziecka - takie słowa o kobiecie z rodziny zastępczej reporter "Super Expressu" usłyszał na cmentarzu.

Pokój Zbrodni - Połamała 5-miesięcznemu synkowi rączki i nóżkę

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI