HORROR na A1 w Malankowie. Karolina i Radek niedawno wzięli ślub. Para zginęła, a 12-letni Maksiu został sam [ZDJĘCIA]

2021-04-08 10:02 Mariusz Korzus km
Dopiero co wzięli ślub. Zginęli na autostradzie pod kołami ciężarówki
Autor: PSP Chełmno Dopiero co wzięli ślub. Zginęli na autostradzie pod kołami ciężarówki

Koszmarny wypadek w Malankowie niedaleko Torunia. Karolina (+31) i Radek (+35) z Grudziądza byli młodzi i piękni. Ona przedszkolanka kochana przez dzieci, on kierowca tirów. Na ślubnym zdjęciu wyglądają na bardzo szczęśliwych. W drugi dzień świąt do domu wracali autostradą A1. Zostało im 20 minut jazdy. Wtedy ich opel insignia uderzył w tył ciężarówki. Oboje zginęli na miejscu. Kobieta była mamą 12-letniego chłopca.

Drogowy HORROR niedaleko Torunia. Karolina i Radek byli świeżo po ślubie. Teraz czeka na nich wspólny grób

Koszmar na drodze w Malankowie (powiat chełmiński). Zdjęcia wykonane po tym tragicznym wypadku nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Opel Insigna musiał wjechać w tył ciężarówki z ogromną prędkością. Samochód zamienił się bowiem w kupę złomu. Kierowca "osobówki" po uderzeniu w tira wyleciał przez szybę. Jego pasażerka została zakleszczona we wraku. Kobieta i mężczyzna, którzy jechali oplem nie mieli żadnych szans. Zginęli na miejscu. Kierowcy ciężarówki nic się nie stało. W chwili wypadku był trzeźwy. Policja potrzebowała blisko dwóch dni, aby ustalić tożsamość kobiety. Dzisiaj już wiadomo, że w wypadku zginęli Karolina i Radosław G.. Niespełna dwa lata temu stanęli na ślubnym kobiercu. Ona była przedszkolanką. On zawodowym kierowcą.

Horror na A1 w Malankowie! Rekonstrukcja zdarzeń

Zobacz też: Tragiczny finał przejażdżki na motorze pod Kruszwicą. Dziadek z ukochanym Mateuszem zginęli. "Kazik zawsze jeździł ostrożnie"

- Radek na pewno nie zasnął. On jeździł na tirach. Nie wiem co tam się stało. Możemy tylko gdybać. Czy tir nagle zahamował, czy może coś innego się stało. Może opona poszła, może samochód miał awarię - mówi "Super Expressowi" jeden ze znajomych Radosława G..

To właśnie Radosław G., w drugi dzień świąt wielkanocnych prowadził opla. Jego pasażerem była ukochana żona Karolina. Młode małżeństwo wracało po świętach do swojego domu w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Jechali autostradą. Do domu zostało im naprawdę niewiele. Najwyżej 20 minut jazdy samochodem. Wtedy to się stało.

- W drugi dzień świat, w Malankowie przed godziną 23, na autostradzie na pasie w kierunku Gdańska doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Opel Insigna uderzył w tył samochodu ciężarowego iveco z naczepą. W wypadku zginęły dwie osoby, jadące samochodem osobowym - mówi asp. szt. Tomasz Winiarski, pełniący obowiązki oficera prasowego Komendanta Powiatowego Policji w Chełmnie. - Czynności w spawie tego tragicznego wypadku prowadzone są pod nadzorem prokuratury - dodaje.

Karolina osierociła syna Maksymiliana (12 l.). Rodzinie i bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia. Do tematu będziemy wracać w naszym lokalnym serwisie.

Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie - pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy również w razie jakichkolwiek problemów/pytań. Czekamy na naszym Facebooku oraz na mailu - miasta@se.pl.

TRAGICZNY WYPADEK w Dolnośląskiem! Ciężarówka ZMIAŻDŻYŁA staruszka
Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE