Paweł Gulewski spotkał się z mieszkańcami. Rada Okręgu zapowiada dymisję
Bezpośrednio po rozmowach z włodarzem Torunia, przewodniczący Rady Okręgu nr 12, Adam Jarosz, docenił samą inicjatywę organizowania tego typu dyskusji. Szef organu reprezentującego Staromiejskie zaznaczył jednak, że skala wyzwań w centrum miasta przytłacza, a urzędnicy pozostają głusi na dotychczasowe apele. - Akurat my na starówce tych trudnych tematów do poruszenia mamy bardzo dużo. Głównie skupiają się one wokół ruchu drogowego, organizacji ruchu i parkowania. Składaliśmy wiele propozycji, które niestety nie zostały wysłuchane - powiedział w rozmowie z reporterką Radia ESKA Toruń.
Samorządowiec nie krył satysfakcji z zachowania zgromadzonych 25 maja mieszkańców, którzy otwarcie oklaskiwali jego stanowisko. Jak zaznaczył, Torunianie coraz częściej alarmują o barierach, z którymi jeszcze kilka lat temu nie musieli się mierzyć. Choć Jarosz wierzy w rychłe unormowanie sytuacji, to jednocześnie przekazał sensacyjną wiadomość. Zgodnie z zapowiedzią szefa organu, za kilkanaście dni Rada Okręgu złoży oficjalną dymisję, co jest absolutnym precedensem w historii Torunia.
Decyzja o samorozwiązaniu nie została podjęta pod wpływem impulsu, lecz narastającej od dłuższego czasu frustracji. - Taka jest wola naszej Rady. Składaliśmy tyle różnych wniosków, próśb, opinii itd., które nie były uwzględniane i po prostu mamy wrażenie, że właściwie nasza działalność straciła już sens i stąd ta decyzja - wyjaśnił Adam Jarosz.
Co dalej z Radą Okręgu nr 12 w Toruniu?
Dziennikarka stacji postanowiła dowiedzieć się, co musiałoby się stać, aby radni wycofali się ze swojego ultimatum i powrócili do pracy na rzecz lokalnej społeczności. „- Czy to jest ostateczna decyzja, czy jest jakieś pole manewru, w zależności od tego, czy Urząd skontaktuje się z Radą w najbliższym czasie? - dopytała reporterka ESKI Toruń. - Będę musiał to przedyskutować z pozostałymi członkami Rady. Samodzielnie na pewno nie podejmę tej decyzji - odpowiedział przewodniczący.
Redakcja Radia ESKA Toruń zadeklarowała dalsze śledzenie tej bezprecedensowej sytuacji, oczekując na formalne stanowisko władz miasta. Włodarz grodu Kopernika zabrał już głos podczas burzliwego zebrania, które odbyło się 25 maja. - Wymiar tych spotkań jest trochę słodko-gorzki, bo żegnamy te rady okręgów, które kończą kadencję. Jesienią tego roku są wybory. To jest czas podsumowań - przypomniał prezydent Paweł Gulewski.
Przy okazji włodarz zagwarantował, że kontrowersyjna sprawa słupków ograniczających wjazd na teren Rynku Staromiejskiego jest wciąż na bieżąco analizowana i wyjaśniana.