Get Well Toruń - Betard Sparta Wrocław: Wicelider za mocny dla Aniołów. Torunianie o krok od degradacji [RELACJA, ZDJĘCIA]

2019-08-04 18:58 KM
Get Well Toruń - Betard Sparta Wrocław, 12. kolejka PGE Ekstraligi - 4.08
Autor: Róża Koźlikowska - @FotRose Get Well Toruń - Betard Sparta Wrocław, 12. kolejka PGE Ekstraligi - 4.08

Po fenomenalnym, obfitującym w mijanki i efektowne akcje Grand Prix na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, przyszedł czas na kolejne zmagania w PGE Ekstralidze. Na spotkanie z Get Well Toruń przyjechała piekielnie silna ekipa Betard Sparty Wrocław. Na Motoarenie emocje mieliśmy jeszcze przed samym spotkaniem...

Dodatkowe wrażenia zaserwowała kibicom pogoda. Ok. godziny 16:30 w Toruniu wciąż mieliśmy solidne opady deszczu, zwłaszcza na Motoarenie i w jej najbliższym sąsiedztwie. Organizatorzy byli przygotowani na taką ewentualność i przykryli tor specjalistyczną folią, ale mimo to woda zdołała się przedostać.

Tor na Motoarenie przed niedzielnymi zawodami - Get Well Toruń i Betard Sparta Wrocław oczekiwały cierpliwie...
Autor: Róża Koźlikowska - @FotRose Tor na Motoarenie przed niedzielnymi zawodami - Get Well Toruń i Betard Sparta Wrocław oczekiwały cierpliwie...

Opady ustały przed godziną 17, ale prognozy wciąż były niekorzystne. Arbiter Jerzy Najwer zarządził jednak zdjęcie folii i odjechanie próby toru. Od godziny 17:01 nawierzchnię testowali Jack Holder oraz Niels Kristian Iversen. Ze strony Betard Sparty Wrocław zobaczyliśmy dwóch wielkich liderów - Taia Woffindena oraz Macieja Janowskiego.

Biorąc pod uwagę zapowiedzi synoptyków, sędzia zdecydował się na rozpoczęcie meczu bez prezentacji. Pierwsza seria to konkretne... nudy. Warto podkreślić remis biegowy młodzieżowców Get Well Toruń. Para Kopeć-Sobczyński - Bogdanowicz zdołała przyjechać przed Przemysławem Liszką. W gonitwie numer cztery Maciej Janowski pokonał Jasona Doyle'a i wrocławianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie.

Druga seria to solidny pokaz siły gości. Znakomicie pojechali Woffinden, Czugunow i Janowski, a Jakub Jamróg wybornie wsparł brytyjskiego mistrza świata. Torunianie nie potrafili przeciwstawić się liderom Sparty. Na ich tle wyglądali mocno przeciętnie.

Sygnał do ataku dała para Chris Holder - Rune Holta. Norweg z polskim paszportem dostał swoją szansę w trzeciej serii startów i zdołał pokonać parę Fricke - Czugunow. Adam Krużyński chciał iść za ciosem, ale duet Niels Kristian Iversen - Jack Holder nie znalazł sposobu na fenomenalnego Macieja Janowskiego.

Początek czwartej serii to znów optymizm wśród Aniołów. Rune Holta ponownie błysnął, Jason Doyle zrobił swoje i przewaga faworyzowanej Sparty wynosiła tylko dwa "oczka". Chwilę później wicelider PGE Ekstraligi dysponował jednak ciężkimi działami. Tai Woffinden i Maksym Drabik nie mieli żadnych problemów z Nielsem Kristianem Iversenem. Przed wyścigami nominowanymi, gospodarze zdołali jeszcze dokonać kosmetyki wyniku. Jadący z "taktyka" Doyle i Chris Holder pokonali 4:2 bardzo mocną parę Sparty - Drabik/Janowski. Warto tu podkreślić, że zawodnicy jechali przy solidnie padającym deszczu, co miało wpływ na ich sylwetki podczas biegu.

Decydujące fragmenty meczu należały do faworyta. Znakomicie wyglądali Jakub Jamróg i Tai Woffinden, a "Torres" z Janowskim dorzucili po cennym punkcie. Torunianie przegrali, bo znów brakowało im armat. Jason Doyle zrobił swoje, w drugiej części zawodów pokazał się Holta, ale problemy z kolei miał Niels Kristian Iversen - lider Aniołów w Częstochowie. Widmo degradacji coraz poważniej zagląda w okna na Motoarenie. Z kolei Sparta pewnie kroczy po drugie miejsce w fazie zasadniczej. Wydaje się, że ekipa z województwa dolnośląskiego może nawet powalczyć o złote medale.

Get Well Toruń - Betard Sparta Wrocław - punktacja

Get Well Toruń - 41

9. Chris Holder - 7+1 (1*,2,3,1,0)
10. Rune Holta - 7+1 (-,-,2*,3,2)
11. Niels Kristian Iversen - 7 (3,1,2,1)
12. Norbert Kościuch - 0 (0,0,-,-)
13. Jason Doyle - 13+1 (2,2,2,2*,3,2)
14. Maksymilian Bogdanowicz 1+1 (1*,0,0)
15. Igor Kopeć-Sobczyński - 2 (2,0,0)
16. Jack Holder - 4+1 (2,1,1*,0)

Betard Sparta Wrocław - 49

1. Tai Woffinden - 13 (3,3,1,3,3)
2. Jakub Jamróg - 9+1 (0,2*,3,1,3)
3. Gleb Czugunow - 5 (2,3,0,0)
4. Max Fricke - 3+1 (1*,1,1,-,-)
5. Maciej Janowski - 10 (3,3,3,0,1)
6. Maksym Drabik - 8+1 (3,d,2*,2,1)
7. Przemysław Liszka - 1 (0,1,0)

Bieg po biegu:

1. Woffinden, J. Holder, Ch. Holder, Jamróg - 3:3 - 60,47
2. Drabik, Kopeć-Sobczyński, Bogdanowicz, Liszka - 3:3 (6:6) - 60,44
3. Iversen, Czugunow, Fricke, Kościuch - 3:3 (9:9) - 60,5
4. Janowski, Doyle, Liszka, Kopeć-Sobczyński - 2:4 (11:13) - 59,62
5. Woffinden, Jamróg, Iversen, Kościuch - 1:5 (12:18) - 60,63
6. Czugunow, Doyle, Fricke, Bogdanowicz - 2:4 (14:22) - 60,68
7. Janowski, Ch. Holder, J. Holder, Drabik (d) - 3:3 (17:25) - 60,16
8. Jamróg, Doyle, Woffinden, Kopeć-Sobczyński - 2:4 (19:29) - 61,03
9. Ch. Holder, Holta, Fricke, Czugunow - 5:1 (24:30) - 60,75
10. Janowski, Iversen, J. Holder, Liszka - 3:3 (27:33) - 60,65
11. Holta, Doyle, Jamróg, Czugunow - 5:1 (32:34) - 60,75
12. Woffinden, Drabik, Iversen, Bogdanowicz - 1:5 (33:39) - 60,25
13. Doyle, Drabik, Ch. Holder, Janowski - 4:2 (37:41) - 60,75

Biegi nominowane:

14. Jamróg, Holta, Drabik, J. Holder - 2:4 (39:45) - 60,47
15. Woffinden, Doyle, Janowski, Ch. Holder -2:4 (41:49) - 60,68

Sędzia: Jerzy Najwer
Widzów: ok. 5 tysięcy