Kultowy warzywniak zagrożony? Mieszkańcy zaniepokojeni, polityk KO odpowiada

2026-06-03 14:51

Mieszkańcy lewobrzeżnej części Torunia uwielbiają tam kupować owoce i warzywa. Kultowy "warzywniak" przy ul. Łódzkiej to nie tylko zakupy, ale również miła obsługa i lata wspomnień. Czy to miejsce jest zagrożone? Alarm podnieśli przedstawiciele Stowarzyszenia Lewobrzeże. Pytamy o sprawę lokalnego polityka KO. Piotr Drążek uspokaja!

Kultowy warzywniak w Toruniu

i

Autor: ototorun.pl / nadesłane/ Materiały prasowe Kultowy warzywniak w Toruniu

Toruń: Kultowy warzywniak na lewobrzeżu zagrożony?

Od jakiegoś czasu do redakcji "Super Expressu" docierały sygnały o problemach właścicieli "warzywniaków", którzy działają przy markecie Biedronka. Mowa o terenie przy ul. Łódzkiej na lewobrzeżu Dla wielu mieszkańców wspominane stoiska to gwarancja jakości i przyjaznej obsługi. Przy najbardziej znanym warzywniaku działał tez punkt Piekarni Bartkowscy, gdzie można było kupić świeże, smaczne pieczywo i słodkości. Czy oba punkty są zagrożone? Jeden wpis brzmiał niepokojąco.

- Doszły do nas informacje że Urząd Miasta Torunia chce likwidacji Punktu „warzywniaka” oraz punktu Piekarni Bartkowscy przy Biedronce na Łódzkiej. Dlaczego Urząd Miasta Torunia chce likwidacji tych punktów usługowych? MZD nie widzi problemu, aby to tam nadal stało. To dlaczego jest problem? Jest to pas drogowy, UMT dostaje za to pieniądze a jednak komuś przeszkadza? Dlaczego? Próbujemy się dowiedzieć dzięki Radzie Okręgu Stawki - napisali przedstawiciele Stowarzyszenia Lewobrzeże na Facebooku.

O swojej aktywności w sprawie zapewnił mieszkańców Piotr Drążek, radny z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Lokalny polityk zapewnił, że pracuje, aby punkt nie został zlikwidowany.

Radny mówi o "kwestiach proceduralnych"

Nasz dziennikarz zapytał lokalnego polityka z Torunia, jakie są przyczyny problemów. - Skończyła się umowa. Chodzi o kwestie proceduralne. Jesteśmy w kontakcie z właścicielem i dążymy do tego, aby punkt mógł dalej działać - zapewnił "Super Express" Piotr Drążek z Koalicji Obywatelskiej.

Radny nie chciał precyzować, jakie kwestie proceduralne mogłyby być kością niezgody. Zapewnił za to, że 3 czerwca dojdzie do spotkania właściciela "warzywniaka" z urzędnikami miejskimi. Obie strony mają nadzieję, że uda się wypracować formułę, która pozwoli na dalsze funkcjonowanie miejsca, bez którego wielu mieszkańców nie wyobraża sobie mapy lewobrzeża. W sprawię zaangażowana jest również Anna Kocurek, przewodnicząca Rady Okręgu Stawki.

A co z piekarnią Bartkowscy? Pojawiły się informacje, które potwierdza dziennikarz "Oto Toruń". - Właściciele „Bartkowskich” już pod koniec maja poprosili o rozwiązanie umowy dzierżawy. Wszystko wskazuje na to, że piekarnia będzie działać w pobliskim budynku handlowym - przekazał Filip Sobczak. Lokalnej redakcji dziękujemy za udostepnienie zdjęcia "warzywniaka".

Co ważne - miejscowy plan zagospodarowania wskazuje, że pawilony działają na działce przeznaczonej pod drogę. Właściciel nie zamierza się poddawać i obecnie wiele wskazuje na to, że strony dojdą do porozumienia. Do sprawy wrócimy.

Anna Gryc i sztafeta mieszana 4x400 metrów z medalem HMŚ w Toruniu. Polka ujawnia kulisy protestu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki